Dziennik.plWiadomości

Czwartek, 17 maja 2012

Imieniny: Sławomira, Paschalisa, Weroniki

"To awaria lub błąd człowieka"

2010-04-10 | Ostatnia aktualizacja: 22:06 | Komentarze: 0 | skomentuj

Mogły zawieść dwie rzeczy: albo nastąpiła awaria techniczna, albo pomylił się człowiek - uważa doświadczony pilot samolotów pasażerskich Dariusz Sobczyński. Według niego lotnicy, którzy prowadzili maszynę prezydencką to jedni z najlepiej wyszkolonych polskich pilotów.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Prezydencki samolot Tu-154 podchodził do lądowania na lotnisku przed Smoleńskiem w gęstej mgle. To zawsze wiąże się z większym skupieniem i uwagą. Mogły zawieść dwie rzeczy: albo nastąpiła awaria techniczna, albo pomylił się człowiek - powiedział PAP doświadczony pilot samolotów pasażerskich Dariusz Sobczyński.

"Biorąc pod uwagę nowe doniesienia, mówiące o tym, że piloci zdecydowali się na czwartą próbę podejścia do lądowania, można uznać, że sam samolot był sprawny technicznie" - dodał. Jak wyjaśnił, statystyki wskazują, że rzadko kiedy udaje się wykonać lądowanie za czwartym podejściem. "Często jest tak, że piloci po drugim podejściu decydują się wylądować na lotnisku zastępczym" - zaznaczył.

Sobczyński wyjaśnił, że kolejne próby podejścia do lądowania, to normalna procedura, w sytuacji, kiedy podczas pierwszego podejścia do lądowania piloci nie widzieli żadnych elementów umożliwiających im lądowanie. "Byli to bardzo dobrzy piloci" - zaznaczył. W sobotę rano prezydencki samolot Tu-154 rozbił się w pobliżu lotniska Siewiernyj; nikt nie przeżył katastrofy.

Źródło: dziennik.pl
«
«