Czego prezydent nie zdążył powiedzieć
Prezydent i 95 towarzyszących mu osób na pokładzie samolotu Tu-154M zginęli lecąc na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Lech Kaczyński na Polskim Cmentarzu Wojennym miał wygłosić przemówienie. Nie było mu to dane. Oto jego tekst.
- Polska w rozpaczy po tragedii w Smoleńsku
- Rodziny Katyńskie: dzieła niedokończone
- Prezydent, który dbał o silne państwo
- "Zjednoczeni w smutku zostaniemy różni"
- Stan najwyższej gotowości w BOR
- Polska i Rosja. Będzie nowe otwarcie?
- Prymas: Cały świat mówi dziś o Katyniu
- "Prezydent był wielkim przyjacielem USA"
- Czarne skrzynki opowiedzą o katastrofie
- "To początek prawdziwego pojednania"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Treść przemówienia, któego prezydent Lech Kaczyński nie zdążył wygłosić w Katyniu, publikuje "Rzeczpospolita":
"Szanowni Przedstawiciele Rodzin Katyńskich! Szanowni Państwo! W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej. Nie tylko w lasach Katynia, także w Twerze, Charkowie i w innych, znanych i jeszcze nieznanych miejscach straceń wymordowano obywateli II Rzeczypospolitej, ludzi tworzących podstawę naszej państwowości, nieugiętych w służbie ojczyzny. W tym samym czasie rodziny pomordowanych i tysiące mieszkańców przedwojennych Kresów były zsyłane w głąb Związku Sowieckiego, gdzie ich niewypowiedziane cierpienia znaczyły drogę polskiej Golgoty Wschodu.
Najbardziej tragiczną stacją tej drogi był Katyń. Polskich oficerów, duchownych, urzędników, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej i służby więziennej zgładzono bez procesów i wyroków. Byli ofiarami niewypowiedzianej wojny. Zostali zamordowani z pogwałceniem praw i konwencji cywilizowanego świata. Zdeptano ich godność jako żołnierzy, Polaków i ludzi. Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Rodzinom ofiar odebrano prawo do publicznej żałoby, do opłakania i godnego upamiętnienia najbliższych. Ziemia przykryła ślady zbrodni, a kłamstwo miało wymazać ją z ludzkiej pamięci.
...czytaj dalej


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!