"Rosja już nie odwróci wzroku od Katynia"
Po katastrofie polskiego samolotu prezydenckiego Polska próbuje znaleźć sens tej tragedii - pisze niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Zauważa, że Rosji postawiono przed oczyma zbrodnię katyńską w sposób, który uniemożliwia odwrócenie wzroku.
- Stan najwyższej gotowości w BOR
- Pokazali "Katyń", będzie "Popiół i diament"
- "Rosjanie okazali solidarność"
- Sąsiedzi Kaczyńskich: Szkoda dobrych ludzi
- Clinton oddała hołd ofiarom katastrofy
- "Zjednoczeni w smutku zostaniemy różni"
- Rodziny Katyńskie: dzieła niedokończone
- Samolot prezydenta zostawił na niebie krzyż
- Prezydent, który dbał o silne państwo
- "Prezydent był wielkim przyjacielem USA"
- Katastrofa zmieni stosunki Polski i Rosji
- Polska w rozpaczy po tragedii w Smoleńsku
- Prymas: Cały świat mówi dziś o Katyniu
- Polska i Rosja. Będzie nowe otwarcie?
- "To początek prawdziwego pojednania"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W komentarzu korespondent gazety pisze, że "do tradycji katolickiej Polski należy szukanie sensu w ofiarach". "To, że Polska jest <Chrystusem narodów>, który poprzez swe męczeństwo przynosi zbawienie, jest wiodącym motywem polskiej literatury" - pisze gazeta. Jak dodaje, pytanie o sens stawiano także w dniu katastrofy, która zdziesiątkowała polską elitę, a nawet odpowiedziano na to pytanie.
"W bardziej doczesnym języku do sensu można się zbliżyć poprzez pytanie o skutki. Jeden ze skutków tego śmiałego i zakończonego niepowodzeniem podejścia do lądowania w Smoleńsku będzie bez wątpienia po myśli ofiar wypadku. Rdzeniem prezydentury Lecha Kaczyńskiego było utrzymanie pamięci o zbrodniach, dokonanych przez Niemcy i Związek Radziecki na Polsce w XX wieku. Polska walka przeciw obcej dominacji, prowadzona z największym ryzykiem i wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu sukcesu, była najważniejszym toposem jego interpretacji rzeczywistości" - pisze korespondent "FAZ".
"W odniesieniu do Niemiec symbolem tej walki było Powstanie Warszawskie, a w odniesieniu do Rosji masakra w Katyniu. To, że nawet pozbawiona szans walka może mieć sens, bo buduje pamięć narodu i zmusza jego wrogów do rozliczenia z ich winą, było przesłanką historycznej polityki Kaczyńskiego" - ocenia.
Zauważa, że w tym świetle już widoczne są pierwsze oznaki, iż ryzykowny lot Tupolewa z 10 kwietnia 2010 r. będzie mieć skutki, które polski katolik i patriota może uznać za "sens".
"Śmierć 96 Polek i Polaków w okolicy Lasu Katyńskiego zmusiła prezydenta Rosji Władimira Putina do tego, że w ciągu jednego tygodnia dwukrotnie odwiedził miejsce, którego istnienie jego poprzednicy chcieli całkowicie zatuszować. Rosję skonfrontowano ze zbrodnią, która została popełniona w jej imieniu, uniemożliwiając całkowicie odwrócenie wzroku" - dodaje "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!