"Nie było presji, by piloci lądowali"
Nie ma żadnych informacji, które sugerowałyby, że na pilotów prezydenckiego samolotu wywierano presję, by mimo mgły lądowali w Smoleńsku - stwierdził Prokurator Generalny Andrzej Seremet. Polskie śledztwo dotyczy formalnie "nieumyślnego spowodowania" katastrofy.
- "To awaria lub błąd człowieka"
- Piloci nie chcieli lądować gdzie indziej?
- Rosjanie: Samolot latał normalnie
- Czarne skrzynki rozbitego Tu-154 odczytane
- Prezydent spocznie w krypcie Piłsudskiego
- Zidentyfikowano ciała 55 ofiar
- "Ostateczna decyzja należy do pilota"
- "To my odpowiadamy za śmierć elity Polski"
- Nie zamknęli lotniska, bo bali się skandalu
- Przywieźli czarną skrzynkę. Ruszają badania
- Czarne skrzynki opowiedzą o katastrofie
- Było tylko jedno podejście do lądowania
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według Seremeta będą jeszcze analizowane czarne skrzynki z rozbitego Tu-154. Zaznaczył, że eksperci będą próbować wychwycić tło rozmów z kabiny i przedziału pasażerskiego, tak by ustalić "czy padały jakieś sugestie wobec pilotów". Szczegóły będą zbadane w ekspertyzie fonoskopijnej.
Prokurator generalny podał, że służby w Smoleńsku przygotowują się do operacji podniesienia części kadłuba samolotu, spod której mają być wydobywane szczątki kolejnych ofiar. Według niego zidentyfikowano już 25 ciał (w tym Marii Kaczyńskiej). Wydobyto 87 ciał ofiar - poinformował.
Rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego poinformował w poniedziałek, że jeszcze w sobotę Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie "nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w wyniku której śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu TU-154 Sił Powietrznych RP, numer boczny 101, w tym prezydent RP, pan Lech Kaczyński oraz członkowie załogi".
Kodeks karny stanowi, że jeżeli następstwem takiego nieumyślnego czynu jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, "sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8". Czynności śledztwa prowadzone są w Polsce i w Federacji Rosyjskiej.
Zdaniem Seremeta, który w południe rozmawiał z przebywającym na miejscu naczelnym prokuratorem wojskowym Krzysztofem Parulskim, z dotychczasowych ustaleń wynika, że kontrolerzy lotu z wieży w Smoleńsku odradzali pilotom lądowanie na tym lotnisku. Pytany, czy wieża odradzała, czy też zabraniała lądowania, Seremet odparł, że z uzyskanych przez niego informacji można mówić o odradzaniu. "Proszę mieć świadomość, że to są wszystko wersje śledcze, które będą podlegały weryfikacji" - zaznaczył.
Ocenił on, że polscy prokuratorzy pozostaną w Rosji jeszcze przez 2-3 dni. "Nie będzie już więcej przedmiotów do zbadania tam na miejscu przez prokuratorów" - powiedział.
czytaj dalej >>>


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!