Kardynał Dziwisz: Witamy i żegnamy
"Witamy i zarazem żegnamy pana prezydenta i wierną towarzyszkę jego życia panią Marię Kaczyńską" - powiedział w Bazylice Mariackiej w Krakowie kardynał Stanisław Dziwisz. Koncelebrując uroczystość pożegnalną prezydenckiej pary hierarcha podkreślał, że naród jest z rodziną ofiar.
- Polacy w Londynie też oglądali pogrzeb
- Wawel otwarty. Można składać hołd
- Polonia z USA też pożegnała prezydenta
- "Płaczemy, bo byłeś dobrym człowiekiem"
- "Wierzę, że prezydentowa nadal dba o męża"
- Amerykańscy żołnierze też są na pogrzebie
- Ostatnia droga Pierwszej Pary
- Na Mazowszu zawyją syreny
- Sodano nie przyleci na uroczystości żałobne
- Spór w Krakowie. "Dziwisz do spowiedzi"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Głębia smoleńskiej tragedii oraz związane z nią doświadczenie Narodu domagają się głębokiego symbolu oraz szczególnej pamięci. Na Wawelu spoczną dwie trumny, ale zapisany w
nich jest los wszystkich pozostałych towarzyszy ostatniej, podniebnej podróży" - powiedział metropolita krakowski.
"Zapisana jest w nich również pamięć o spoczywających w katyńskich mogiłach synów polskiego narodu. W ten sposób Krypta Katyńska na Wawelu będzie przemawiać do naszych serc oraz
do pamięci następnych pokoleń" - podkreślił kard. Dziwisz.
"Siedemdziesiąt lat temu Katyń oddalił dwa narody, a ukrywanie prawdy o niewinnie przelanej krwi nie pozwalało zabliźnić się bolesnym ranom. Tragedia sprzed ośmiu dni wyzwoliła
wiele pokładów dobra, tkwiących w osobach i narodach. Współczucie i pomoc, jakiej doświadczyliśmy w tych dniach od braci Rosjan, ożywia nadzieje na zbliżenie i pojednanie naszych dwóch
słowiańskich narodów" - powiedział kard. Dziwisz. "Te słowa kieruję do pana prezydenta Rosji" - powiedział metropolita krakowski, zwracając się do obecnego na mszy
prezydenta Dmitrija Miedwiediewa.
Dodał, że pojednanie jest zadaniem dla naszego pokolenia. Podejmijmy je wielkodusznie - apelował. Przypomniał, że prosił o to również zmarły prezydent, a w przemówieniu, którego już nie
wygłosił w Katyniu, znalazły się słowa: "drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej, ani nie cofając się".
Kardynał powitał córkę, brata i całą rodzinę zmarłej pary prezydenckiej, przyjaciół i współpracowników. Wyraził też serdeczne współczucie matce prezydenta.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!