Kto wymieniał żarówki po katastrofie?
Polscy prokuratorzy wystąpią do Rosji o wyjaśnienia, "kto, w jakim zakresie i celu oraz na jakim sprzęcie wykonywał prace przy oświetleniu lotniska w Smoleńsku bezpośrednio po katastrofie". Nadal trwa badanie zapisów czarnych skrzynek i przesłuchiwani są świadkowie.
- Nie poznamy dowodów bez zgody Rosjan
- Kiedy naprawdę rozbił się tupolew
- Seremet jedzie dopilnować śledztwa
- Krzyk cierpienia. Zapis czarnej skrzynki
- Dziś kolejne pogrzeby ofiar katastrofy
- Msza za prezydenta Kaczorowskiego
- Generał Gągor wrócił do domu
- Sikorski: Rosjanie odczuwają nasz ból
- Tragedia obudziła w nas obywateli
- Badanie katastrofy na wstępnym etapie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To nawiązanie do informacji prasowych, według których niedługo po katastrofie, a przed przylotem na miejsce premiera Rosji Władimira Putina i premiera RP Donalda Tuska, wymieniano żarówki w oświetleniu pasa lotniska.
p
W komunikacie szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej podano też, że prokuratura rosyjska wykonała "całościowe oględziny miejsca zdarzenia oraz lotniska w Smoleńsku, pomieszczeń, używanego wyposażenia oraz urządzeń, a na potrzeby śledztwa zabezpieczono też dokumentację meteorologiczną". Nadal przesłuchiwani są naoczni świadkowie zdarzenia i trwa badanie zapisów "czarnych skrzynek" - poinformował
Specjaliści z zakresu medycyny sądowej wytypowali też kolejne 8 ciał ofiar katastrofy samolotu. Bliscy są powiadamiani o możliwości uczestniczenia w ich identyfikacji - podała Naczelna Prokuratura Wojskowa.
W poniedziałek NPW informowała, że zebrane szczątki samolotu Tu-154M zostały przetransportowane na płytę lotniska "Siewiernyj" w Smoleńsku, gdzie ułożono je w skali rzeczywistej. Nad szczątkami samolotu podjęła prace podkomisja techniczna Międzynarodowej Komisji Lotniczej.
Jeszcze w dniu tragedii Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła własne śledztwo w sprawie "nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w wyniku której śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu Tu-154 Sił Powietrznych RP, numer boczny 101, w tym prezydent RP Lech Kaczyński oraz członkowie załogi". Czynności śledztwa prowadzone są w Polsce i w Rosji. Kilku polskich prokuratorów uczestniczyło w czynnościach prowadzonych przez prokuraturę rosyjską, m.in. w procesie identyfikacji zwłok, w pracach związanych z odczytywaniem zapisów z czarnych skrzynek oraz - co jest ewenementem - w przesłuchaniach świadków.
W Warszawie polscy prokuratorzy zabezpieczyli w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego oraz na lotnisku dokumentację lotu, dokumenty nt. załogi, komunikaty pogodowe. W ramach pomocy prawnej dla rosyjskiego śledztwa ABW zabezpieczała materiał porównawczy DNA oraz "inną dokumentację" niezbędną do identyfikacji ciał. Od czwartku w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych w Warszawie trwają badania czarnej skrzynki Tu-154, tzw. rejestratora parametrów lotu. Zawartość tej skrzynki musi być przebadana w Polsce, bo jest to produkt polski i tylko u nas można ją odczytać.
W czwartek Seremet mówił, że w kilku ostatnich sekundach "piloci wiedzieli, że się rozbiją". Zapowiedział, że zapis rozmów z czarnych skrzynek zostanie ujawniony; upublicznione nie zostaną tylko "treści intymne".


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!