Nie będzie akt z Rosji. "Macie wszystko"
Nie mamy już niczego więcej do przekazania. Wszystko, co można było przekazać, zostało przekazane - powiedział wicepremier Siergiej Iwanow, pytany o dokumenty z rosyjskiego śledztwa ws. katastrofy pod Smoleńskiem. Tymczasem polscy śledczy wciąż czekają na realizację aż pięciu wniosków o pomoc prawną.
- Oficjalne wersje o katastrofie to bajki?
- Prokuratorzy zbadają wyciek ze śledztwa
- Co działo się z Tu-154 tuż przed katastrofą
- "Nasz Dziennik" tropi spisek w Smoleńsku
- Naprowadzili tupolewa na fałszywą ścieżkę?
- "Niech Rosjanie oddadzą nam wrak tupolewa"
- Palikot: Lech Kaczyński ma krew na rękach
- Afera z nawigacją TU-154. "Bez komentarza"
- Śledczy pytają o sztuczną mgłę w Smoleńsku
- Polska zacieśnia współpracę z Rosją
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie mamy już niczego więcej do przekazania. Wszystko, co można było przekazać, zostało przekazane" - cytuje agencja słowa wicepremiera.
Iwanow podkreślił, że odczytane z czarnych skrzynek prezydenckiego Tu-154M zapisy rozmów zostały przekazane i polska strona je opublikowała. "Nie jest trudno wszystko zrozumieć" - dodał.
Jak podkreślił Iwanow, kwestia zakończenia śledztwa w sprawie katastrofy samolotu leży w gestii dwóch niezależnych organów władzy - Komitetu Śledczego i Prokuratury Generalnej. "Nie będę ingerował w ich pracę" - dodał.
ITAR-TASS nie specyzowała o jakich materiałach mówił Iwanow.
Obecnie polska prokuratura wojskowa prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy czeka na realizację pięciu skierowanych do Rosji wniosków o pomoc prawną. Chodzi w nich m.in. o przekazanie dokumentów, a także o "czasowe wydanie czarnych skrzynek jako niezbędnych dowodów w postępowaniu karnym".
W ramach wypełnienia pierwszego z tych wniosków, w drugiej połowie czerwca, pocztą dyplomatyczną dotarło z Rosji do polskiej prokuratury sześć tomów akt, czyli około 1300 kart, rosyjskiego śledztwa. Wśród przekazanych dokumentów, jak informowano, znajdują się zeznania świadków, protokoły i dokumentacja fotograficzna z oględzin miejsca katastrofy oraz protokoły z identyfikacji ciał ofiar.
W kolejnych pakietach dokumentów z Rosji polska strona oczekuje m.in. na protokoły z sekcji zwłok ofiar katastrofy. Polscy prokuratorzy zwrócili się też m.in. o uzyskanie aktów normatywnych wszystkich szczebli, od rangi ustawowej poprzez rozporządzenia, aż po instrukcje, wytyczne, regulaminy i rozkazy "kształtujące system sprawowania kontroli ruchu lotniczego w Rosji w odniesieniu do sytuacji samolotu Tu-154M Polskich Sił Powietrznych z prezydentem RP na pokładzie w dniu 10 kwietnia". Prokuratura zwróciła się także o ustalenie listy osób pełniących po stronie rosyjskiej obowiązki w ramach kontroli ruchu lotniczego wraz z zakresami ich obowiązków.
Na dokumenty z polskiego śledztwa czeka natomiast strona rosyjska, która także wystosowała wniosek o pomoc prawną do strony polskiej. Chodzi w nim o udostępnienie rosyjskiej prokuraturze niektórych dokumentów ze śledztwa prowadzonego w naszym kraju m.in. przesłanie dokumentacji dotyczącej broni funkcjonariuszy BOR oraz posiadanej przez nich amunicji. Rosjanie zawnioskowali także o przeprowadzenie w Polsce przesłuchań świadków dla potrzeb rosyjskiego śledztwa.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!