Dziennik.plWiadomości

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Telefon prezydenta wciąż w rękach Rosjan

2010-07-08 | Ostatnia aktualizacja: 23:51 | Komentarze: 0 | skomentuj
Telefon prezydenta wciąż w rękach Rosjan

Telefon prezydenta wciąż w rękach Rosjan Fot. SERGEI CHIRIKOV / Polska Agencja Prasowa

Nie mamy telefonu satelitarnego z pokładu prezydenckiego tupolewa. Nie mamy także broni, którą mieli ze sobą oficerowie BOR. I okazuje się, że polscy lekarze nie uczestniczyli we wszystkich czynnościach związanych z sekcją zwłok Lecha Kaczyńskiego - ujawnił w "Kropce nad i" prokurator generalny Andrzej Seremet.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nie można wykluczyć ekshumacji ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, jeśli będzie taki wniosek od rodzin - poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet.

Występując w czwartek wieczorem w TVN24, Seremet powiedział, że dotychczas strona polska otrzymała tylko wyniki sekcji zwłok prezydenta Lecha Kaczyńskiego; oczekuje zaś, że strona rosyjska nadeśle wkrótce protokoły sekcji innych ofiar. Dodał, że na razie do prokuratury nie wpłynął wniosek o ekshumacje (o takiej możliwości mówili w mediach pełnomocnicy rodzin - PAP).

Pytany o krytyczne wypowiedzi członków rodzin ofiar wobec polskiej prokuratury co do braku informacji o śledztwie, Seremet ujawnił, że prokuratorzy "w niedługim czasie" planują spotkanie z nimi i przedstawienie wyników śledztwa oraz "rozwianie pewnych wątpliwości".

Komentując słowa rosyjskiego wicepremiera Siergieja Iwanowa - cytowanych przez agencję ITAR-TASS - o tym, że Rosja przekazała Polsce wszystkie materiały dotyczące okoliczności katastrofy, Seremet powiedział, że według jego wiadomości jest to "wypowiedź wyrwana nieco z kontekstu". Wyjaśnił, że dotyczyła ona relacji między komisjami państwowymi badającymi katastrofę, a nie odnosiła się do materiałów, o które polska prokuratura zwróciła się do Rosji i które strona rosyjska obecnie przygotowuje.

Seremet przyznał, że niektóre wnioski polskie mogłyby być szybciej realizowane przez stronę rosyjską. On sam nie dopatruje się innych powodów tej opieszałości niż "zwykła mitręga biurokratyczna".

Prokurator generalny oświadczył, że nie widzi podstaw prawnych, dla których Polska - jak się wyraził - "miałaby zrzec się elementów suwerenności" i wystąpić o międzynarodową komisję ws. katastrofy. "To wyraz jakiejś nieufności do organów polskich i przekonania, że organy międzynarodowe zrobią to lepiej" - oświadczył. Na uwagę, że może chodzić o nieufność do strony rosyjskiej, Seremet odparł, że nie "bardzo widzi jakieś racjonalne pole, by taką nieufnosć przejawiać - dopóki nie spotkamy się z jakimiś czynnościami na to wskazującymi".

czytaj dalej >>>

Źródło: dziennik.pl
12następna »
«
«