Podczas kradzieży z włamaniem do domów i mieszkań złodzieje stawiają na to, co wartościowe i co łatwo i szybko można wynieść, pozostając przy tym niezauważonym przez sąsiadów. Pieniądze od lat królują wśród najpopularniejszych łupów. Na drugim miejscu niezmiennie pozostaje biżuteria, a na trzecim elektronika – wynika z danych policji. Funkcjonariusze zauważają również, że z roku na rok przybywa przestępstw, w których przedmiotem rabunku są właśnie pieniądze lub biżuteria. Jeszcze w 2013 r. stwierdzono ich 2,6 tys. W 2015 r. już ponad 3,1 tys.

Byłoby ich mniej, gdyby cenne przedmioty były przechowywane bezpiecznie. Najlepiej w sejfie, który nie będzie się rzucał w oczy zaraz po wejściu do domu czy mieszkania. Sejf warto mieć w domu jeszcze z innego powodu. Tak jak smart home czy monitoring wpływa na koszt ubezpieczenia, a w przypadku posiadania broni, jest wręcz konieczny do jej przechowywania.

Bogata oferta

Ze względu na miejsce montażu na rynku dostępne są trzy rodzaje sejfów. Pierwszy to ścienny. Ponieważ nie wszędzie można go zainstalować, lokalizację najlepiej wybierać na etapie budowy domu czy mieszkania (choć w mieszkaniu może to być trudniejsze). Przy wyborze należy brać pod uwagę nie tylko grubość ścian, która umożliwi wpasowanie w nią sejfu, ale też ich konstrukcję uniemożliwiającą jego wyrwanie. Pod względem konstrukcyjnym najlepiej nadaje się ściana nośna. O ile ta w domu może mieć dowolną grubość, to w mieszkaniach już nie. Nie oznacza to, że w mieszkaniu nie można mieć sejfu ściennego. Można zamocować go w ścianie działowej, przy czym trzeba wykonać odpowiednią jej nadbudowę, albo jeśli nie jest to możliwe, wybrać mniejszy i płytszy sejf, w którym zmieszczą się wyłącznie drobne przedmioty.

Eksperci doradzają również, by rozsądnie wybierać pomieszczenie, w którym sejf zostanie zainstalowany. Sypialnia i gabinet są tymi miejscami, w których złodziej będzie szukał schowka w pierwszej kolejności. Lepiej jest więc wykorzystać do tego celu np. miejsce pod schodami, kuchnię, a w domu kotłownię czy składzik na przetwory. Im mniej oczywista lokalizacja, tym lepiej. I oczywiście należy pamiętać o dyskrecji – sejf nie może rzucać się w oczy.

Ta sama zasada obowiązuje w przypadku pozostałych rodzajów sejfów – meblowego i wolnostojącego. Takie są zresztą częściej wybierane, gdyż łatwiej znaleźć pod nie odpowiednie miejsce. Do tego można to zrobić w każdym momencie, a nie na etapie budowy, czy remontu. Sejf meblowy jest taki głównie z nazwy, bo nadaje się do montażu i w ścianie, i w szafie, ale też może zostać swobodnie ustawiony na meblu. Podobnie jak sejf wolnostojący. – Co do zasady sejfy meblowe i wolnostojące ważące mniej niż tonę powinny zostać przymocowane do podłoża. To gwarantuje pełne zabezpieczenie i niweluje ryzyko ich wyniesienia podczas kradzieży – tłumaczy właściciel sklepu z sejfami.

Sejfy można też podzielić w inny sposób – na antywłamaniowe, ognioodporne oraz takie, które łączą obie te funkcje. Te ostatnie gwarantują najwyższy stopień bezpieczeństwa, ale wyróżniają się też wysokimi cenami. Właściciele sklepów doradzają, by przy szukaniu sejfu od razu poinformować sprzedawcę o tym, jaką funkcję ma pełnić. Sejf, który jest określony wyłącznie jako antywłamaniowy, nie zabezpieczy w pełni przechowywanych przedmiotów przed pożarem. W wysokiej temperaturze wytrzyma przez ok. pół godziny. Z kolei ognioodporny wytrzymuje w temperaturze 1090 stopni Celsjusza nawet 120 minut. Zastosowany w nim zamek jest natomiast zwykle łatwiejszy do sforsowania przez złodzieja.

Czynnikiem decydującym o wyborze sejfu często bywa cena. Stawki zaczynają się od kilkuset złotych i bez problemu mogą przekroczyć 20 tys. zł. Wszystko zależy od rodzaju urządzenia, jego klasy bezpieczeństwa i zamka albo zamków, w które sejf został wyposażony.

Norma ma znaczenie

Podstawową prawną klasyfikacją sejfów są dwie normy PN-EN 14450 (wprowadzająca dwustopniową klasyfikację S1 i S2) oraz PN-EN 1143-1 (porządkuje urządzenia według 14 - stopniowej skali, od zera do XIII). Im wyższa jest klasa tym odporność na włamanie jest większa oraz można przechowywać w sejfie przedmioty o większej wartości. To ma znaczenie przy wykupywaniu polisy. Firmy ubezpieczeniowe wymagają, by urządzenie było dobrze dobrane do przedmiotów, które będą w nim przetrzymywane. I tak klasa S1 nadaje się dla rzeczy o wartości 0,1 jednostki obliczeniowej, przy czym jedna jednostka to 120 średnich pensji krajowych z ostatnich trzech miesięcy. Jeśli w domu lub mieszkaniu dodatkowo jest zainstalowany monitoring, alarm albo nieruchomość jest pod nadzorem agencji ochrony, wówczas wartość przechowywanych przedmiotów może sięgnąć 1,5 jednostki obliczeniowej. W kasie S2 jest to od 0,2 do 3 jednostek obliczeniowych. Podobna zasada obowiązuje w klasyfikacji zero-XIII. Najniższa klasa pozwala na przechowywanie przedmiotów o wartości od 0,5 do 2,5 jednostek obliczeniowych, a najwyższa nie stawia żadnych ograniczeń.

Warto sprawdzić, czy sejf ma atest jednostki uprawnionej na polskim rynku do jego wprowadzenia do sprzedaży. Taką jednostką jest Instytut Mechaniki Precyzyjnej. Nadawany przez niego certyfikat IMP gwarantuje, że urządzenie jest zgodne z normą jakościową i tym samym potwierdza poziom zabezpieczeń.

Osobny certyfikat obowiązuje na zamki, które także podlegają klasyfikacji zgodnie z europejską normą PN-EN 1300. Rodzaj zamka też jest istotny, jeśli chodzi o stopień ochrony. Na rynku dostępne są sejfy z zamkiem kluczowym, elektronicznym, mechanicznym szyfrowym czy stanowiącym połączenie kluczowego z mechaniczno-szyfrowym. Zdaniem ekspertów najwyższy stopień bezpieczeństwa zapewnia zastosowanie dwóch rodzajów zamków. W razie tzw. przymuszonego otwarcia sejfu lub próby użycia skradzionego wcześniej klucza pozwala na zyskanie czasu, bo wciąż działa dodatkowy zamek. Jeśli natomiast wybór ma paść między zamkiem elektronicznym lub szyfrowym, a kluczowym to specjaliści doradzają jeden z pierwszych. Kluczowy w ich opinii jest najmniej bezpieczny choćby przez ryzyko zgubienia czy możliwość jego dorobienia. Nie wspominając już o wygodzie. Klucz trzeba mieć zawsze przy sobie.

Dobrym rozwiązaniem w sejfach elektronicznych jest zastosowanie dodatkowo kodu przymusu, który otwiera urządzenie w sytuacji zagrożenia, powiadamiając jednocześnie o tym agencję ochrony.

Różne rozwiązania mają swoje wady. W sejfie elektronicznym raz na jakiś czas trzeba wymienić baterię, o czym urządzenie powiadomi z wyprzedzeniem. Jest też droższy od pozostałych. Zamek szyfrowy jest z kolei trudniejszy do otwarcia dla właściciela. Bywa że zwłaszcza osoby starsze mają z tym problem.

Warto wiedzieć, że europejskie normy wprowadzają też podział sejfów ze względu na limity odnoszące się do ich zawartości. Można wyróżnić trzy kategorie. Kategoria A jest przeznaczona dla dokumentów poufnych, B- tajnych, a C – ściśle tajnych.

Wybierającym sejf specjaliści doradzają, by porównać wybrane modele pod względem wagi, wymiarów zewnętrznych, klasy odporności. Dobrze jest też zapytać dostawcę, czy nasza ściana lub mebel wytrzymają montaż, czy nie będzie potrzebne specjalne rozłożenie masy sejfu na większą powierzchnię.

Skrytka w banku

Alternatywnym rozwiązaniem dla sejfu w domu czy mieszkaniu może być skrytka bankowa, nazwana inaczej skrytką depozytową. Najemca otrzymuje do niej klucz. Drugi ma bank czy inny jej operator. Do otwarcia skrytki potrzebne jest użycie obu jednocześnie, co ma zapewnić większy stopień bezpieczeństwa. Dostęp do skrytek jest jednak ograniczony – są wręcz towarem deficytowym. Ze względu na małą ich popularność na polskim rynku oferują je z reguły banki w większych miastach. Roczny koszt wynajęcia skrytki zależy od jej wielkości i czasu korzystania. Im większa skrytka – tym drożej, im dłuższy czas użytkowania – tym taniej. Można przyjąć , że waha się w zależności od banku od ok. 100 zł do ponad 1 tys. zł.

Skrytkę bankową można wynająć też za granicą. Na przykład w wiedeńskim Das Safe za tego rodzaju usługę zapłacimy ponad 400 euro rocznie w przypadku najmniejszej skrytki, w której zmieści się do 500 uncji złota. Zaletą jest to, że skrytkę można wynająć anonimowo.

Przechowywanie złota oferują również firmy, które zajmują się jego produkcją lub sprzedażą.

Właściciele domu i dużej działki, najlepiej zalesionej, mogą jeszcze skorzystać z jednego rozwiązania zwanego popularnie „bankiem ziemskim”. Ryzyko jest jednak duże, bo ktoś może podejrzeć miejsce zakopywania kosztowności.

Cenne przedmioty przechowywane w domu czy mieszkaniu najlepiej też ubezpieczyć. Na rynku dostępne są produkty gwarantujące wyrównanie poniesionych strat w przypadku kradzieży. Przy wykupie polisy należy jednak zadbać o to, by suma ubezpieczenia odpowiadała wartości kosztowności zgromadzonych w domu. Pomoże w tym ich wycena zrobiona przez fachowca.

Magdalena Biernacka

PARTNER