Po głosowaniu Łukasz Abgarowicz powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że tym dokumentem Senat daje świadectwo prawdzie i nazywa rzecz po imieniu. - Nazywamy to zbrodnią, czystką etniczną. Odnosimy to do ludobójstwa - mówił. Senator dodał, że zawsze do tej pory zwyciężała poprawność polityczna i wyciąganie ręki do Ukraińców. - Moim zdaniem takie jasne postawienie sprawy spowoduje z tamtej strony reakcję - powiedział.

Zdaniem senatora dobrze się stało, że Senat taką uchwałę podjął, bo najwyższy czas, by strony zaczęły rozmawiać o tamtych zdarzeniach w prawdziwy sposób. - Inaczej nigdy nie zbudujemy zgody - podkreślił. - A musimy z żalem powiedzieć, że strona Ukraińska próbuje relatywizować, opowiadać o wojnie polsko-ukraińskiej, a nie o straszliwej zbrodni i bardzo brutalnym mordzie dokonanym na Polakach - dodaje.

Uchwałę Senatu ws. zbrodni wołyńskiej poparło 55 senatorów - głównie z PO, PSL i dwóch niezależnych (Włodzimierz Cimoszewicz i Jarosław Obremski). Przeciw głosowało 20-tu senatorów (18 z PiS oraz dwóch niezależnych - Kazimierz Kutz oraz Marek Borowski). Dziesięciu wstrzymało się od głosu. Wśród wstrzymujących się jest pięciu senatorów PiS, czterech z PO oraz przedstawiciel Solidarnej Polski.

Senat podjął uchwałę w wersji zgłoszonej jako poprawka przez Łukasza Abgarowicza. Podczas głosowania odrzucono poprawkę PiS ustanawiającą 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian.