Coraz mocniej pamiętamy o "Żołnierzach Wyklętych". Tylko Instytut Pamięci Narodowej przygotował około 100 wydarzeń, związanych z upamiętnieniem żołnierzy antykomunistycznego podziemia niepodległościowego. Uroczystości odbywają się w całym kraju już od dziś, a główne obchody już po raz 4. odbędą się 1. marca w Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". .

Dyrektor Biura Edukacji IPN, doktor Andrzej Zawistowski wyjaśnia, że Instytut organizuje w całej Polsce najróżniejsze wydarzenia poświęcone upamiętnieniu walczących z komunistami bohaterów. Każdy kto chce oddać hołd "Żołnierzom Wyklętym" może wziąć udział w nabożeństwach, składać kwiaty przed pomnikami czy odwiedzić przygotowane wystawy. Zarazem wyjaśnia doktor Zawistowski, IPN zaprasza do między innymi wzięcia udziału w warszawskim biegu "Wilczym tropem", w rowerowej masie krytycznej w Warszawie i Bydgoszczy. IPN przygotował również wielki koncert wieczorem 1. marca w klubie Palladium. Wystąpi tam Dariusz Malejonek z zespołem Maleo Reggae Rockers w projekcie "Panny Wyklęte".Dokładny plan wydarzeń przygotowanych przez IPN można znaleźć na stronie www.pamiec.pl

Doktor Zawistowski przypomina, że "Żołnierze Wyklęci" to ludzie, którzy po 1944 roku nie zgadzali się na sowiecką okupację Polski. Podjęli walkę, bo nie wierzyli, że 1945 rok to koniec walki, czekali na pomoc i wsparcie zachodu wierząc, że Polska będzie wolna i niezależna.
Doktor Zawistowski przypomina, że żołnierze podziemia byli za swoją postawę przez sowietów bezwzględnie mordowani. Najlepszym przykładem może być postać dowódcy Kedywu Armii Krajowej, zastępcy Komendanta Głównego AK, generała Augusta Emila Fieldorfa pseudonim "Nil". Komuniści, przypomina dyrektor Biura Edukacji Instytutu zamordowali tego człowieka mimo, że nie chciał on już dłużej walczyć i ujawnił się. Mimo tego został skazany na śmierć a ten wyrok zdaniem, doktora Zawistowskiego , był też wyrokiem na całą Armię Krajową.

Jutro przypada kolejna rocznica zamordowania generał "Nila". Komuniści powiesili go 24 lutego 1953 roku, do dziś nie jest znane miejsce spoczynku jego szczątków. Przez antykomunistyczne podziemie przewinęło się około 200 tysięcy osób. Kilkadziesiąt tysięcy zostało zabitych w walce, tysiące żołnierzy straciło życie w katowniach Urzędu Bezpieczeństwa. Wszyscy zostali skazani na zapomnienie.