Żołnierze antykomunistycznego podziemia walczyli z sowietyzacją Polski, domagali się wolnej i niezależnej Polski i - jak tłumaczy historyk Instytutu Pamięci Narodowej Tomasz Łabuszewski - po prostu kontynuowali walkę z okupantem. Większość z nich to byli ludzie, którzy walczyli z Niemcami od 1939 roku. Z drugiej strony, tłumaczy historyk, nie mieli wyjścia, ponieważ sowieci i komunistyczne władze chciały zniszczyć tę najbardziej radykalną i patriotyczną część polskiego społeczeństwa.

W działania antykomunistycznego podziemia włączyło się ponad 200 tysięcy osób. W latach 1944-1956 wskutek terroru komunistycznego śmierć poniosło około pięćdziesięciu tysięcy z nich.

W PRL-u ci, którzy przeżyli czasy terroru nie mogli korzystać z wolności, dlatego tym bardziej cieszy ich ustanowiony 4 lata temu Narodowy Dzień Pamięci. Anna Reszoto wspomina, że jej matka spędziła 10 lat w komunistycznych więzieniach, ona za udział w Szarych Szeregach została wyrzucona ze studiów, z pracy, z mieszkania. Dlatego teraz odczuwa radość, że teraz można o tym wszystkim mówić i otwarcie wspominać tych, którzy nie złożyli broni.

W tym roku odbędą się setki uroczystości w całej Polsce, w dużych i małych miastach, miasteczkach czy wsiach, bo - jak tłumaczy Tomasz Łabuszewski - po wielu latach "Żołnierze Wyklęci" stają się lokalnymi bohaterami. To jest przede wszystkim historia bohaterów polskiej prowincji - podkreśla historyk i dodaje, że byli to ludzie z lokalnych społeczności, którzy nie chcieli się zgodzić na komunistyczne rządy i kontynuowali walkę o niepodległą Polskę. Ta historia jest bliska, bo dotyczy ojców czy dziadków, których historie młodzi ludzie odkrywają.

"Żołnierze Wyklęci" nie dość, że powracają do zbiorowej pamięci Polaków, to powoli stają się też coraz ważniejsi dla młodych ludzi - podkreśla prezes Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński. - To pokazuje, że ci ludzie dzisiaj coś w nas wzbudzają, do czegoś inspirują, jest wśród nich wielka paleta postaw i poglądów politycznych, dlatego każdy może wśród tamtych żołnierzy znaleźć bliskich sobie ludzi - uważa Łukasz Kamiński. Jego zdaniem, "Żołnierzy Wyklętych" można stawiać jako przykład i to działa, bo młodzież chętnie czerpie wzorce z tamtych ludzi.

Dowodem na zaangażowanie się młodzieży w upamiętnianie "Żołnierzy Wyklętych" jest choćby dzisiejsza warszawska Rowerowa Masa Krytyczna, która wystartuje z Placu Zamkowego o 11:00. Rowerzyści przejadą obok miejsc kaźni żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

A o 17:00 przy Grobie Nieznanego Żołnierza odbędzie się Apel Poległych organizowany przez Społeczny Komitet Obchodów Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.