Prezydent Komorowski powiedział, że Cmentarz Powstańców Warszawy, na którym spoczywają prochy stu tysięcy ludzi, jest prawdopodobnie największym cmentarzem wojennym w Europie. Pochowano tu jednak tysiące cywilów, którzy, jak podkreślił prezydent, padli w 1944 roku ofiarą ludobójstwa

Bronisław Komorowski przypomniał, że Warszawa jako pierwsza stolica Europy stawiła opór hitlerowcom w 1939 roku. Później doszło w niej do dwóch powstań: powstania w getcie warszawskim i Powstania Warszawskiego. Prezydent przypomniał, że na Woli doszło do najbardziej zbrodniczych wydarzeń - gigantycznych mordów na ludności cywilnej.

Bronisław Komorowski powiedział, że mimo tragicznych doświadczeń Warszawa była stolicą polskiego Państwa Podziemnego. Jest też stolicą polskiego bohaterstwa i heroizmu, która przypomina, że są rzeczy domagające się najwyższego poświęcenia.

Prezydent podziękował wszystkim, którzy troszczą się o Cmentarz Powstańców Warszawy. Powiedział, że na ogół większą troską otacza się groby żołnierzy. Tu natomiast leżą cywilni mieszkańcy, często o nieznanych nazwiskach. Bronisław Komorowski zaapelował do wszystkich instytucji i obywateli, aby zbierali informacje, które pomogą ustalić tożsamość wszystkich pochowanych na wolskim cmentarzu. Wezwał też, aby 1 sierpnia pamiętać o umacnianiu wielkiej wspólnoty, jaką jest Polska.

W uroczystości wzięli udział powstańcy, harcerze, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, a także setki warszawiaków.