Poszukiwacz Andrzej Gaik mówi, że na ten rejon Wałbrzycha wskazują dokumenty oraz opowieści świadków.

Jak dodaje, już teraz w okolice miasta przyjeżdża wielu poszukiwaczy skarbów z wielu miejsc kraju. Sam widziałem samochody z rejestracjami z całej Polski (...) każdy w plecaku ma jakiś wykrywacz - kończy Andrzej Gaik.

Wczoraj informacje o tym, że hitlerowski pociąg ze złotem i kosztownościami ma być gdzieś na terenie Wałbrzycha - potwierdziły władze miasta.