Biuro Analiz Sejmowych ma przygotować informację dotyczącą możliwości domagania się przez Polskę odszkodowań za straty wojenne od Niemiec - poinformował w środę PAP poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Analiza ma być gotowa do 11 sierpnia.

- Sprawę reparacji od Niemiec dla Polski uważam za otwartą - komentuje dla PAP prof. Wojciech Polak.

Zdaniem prof. Polaka "reparacji zrzekliśmy się od Niemieckiej Republiki Demokratycznej, którą wtedy Polska uważała za właściwe państwo niemieckie, natomiast nigdy nie zrzekliśmy się reparacji od całych zjednoczonych Niemiec". - To trzeba bardzo mocno podkreślić - dodaje.

Oceniając wartość reparacji, które Polska rzekomo miała dostawać z części wypłacanej przez Niemcy ZSRR historyk stwierdza, że "jak powszechnie wiadomo Sowieci raczej brali, niż komukolwiek coś dawali. Nie dostaliśmy tych reparacji wcale, i nigdy prawomocnie się ich nie zrzekliśmy".

- Obok podstaw prawnych do domagania się odszkodowań jest jeszcze podstawa moralna, która w tym przypadku jest niezwykle silna  - zauważa prof. Polak. W ocenie historyka Niemcy dokonali na terenie Polski straszliwych zbrodni i zniszczeń. - W związku z tym wszystkie obliczenia polskich strat, które już wcześniej wykonano są i powinny być podstawą do podjęcia rozmów z Niemcami - mówi.

Prof. Polak wskazuje także, że Polska w tej sprawie może szukać sojuszników. - Grecja ma analogiczne pretensje do Niemiec i Polska mogłaby iść z nią tu jednolitym frontem - zauważa.

Temat reparacji Niemiec dla Grecji podjęła w 2015 roku grecka komisja parlamentarna. Przygotowany przez nią raport został pod koniec lipca przekazany parlamentowi. W raporcie reparacje wyliczono na kwotę 269,5 mld euro.