Krakowski historyk i reżyser filmów dokumentalnych przymierza się do realizacji filmu na temat strat spowodowanych przez wojnę i okupację niemiecką. Osnową obrazu będzie "Sprawozdanie w przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939 - 1945". Jest to dokument wydany w 1947 r. przez Biuro Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej.

- Straty spowodowane przez Niemców były liczone skrupulatnie. Były bowiem przeznaczone dla mającej się odbyć międzynarodowej konferencji pokojowej, która - jak wiadomo - do dziś się nie odbyła - mówił Janicki.

- Metodologia była przejrzysta. W każdej gminie, w każdej wsi, każda rodzina wypełniała ankietę, wykazując straty osobowe i materialne. A więc każdego zabitego, rozstrzelanego, represjonowanego w obozach, w pracy przymusowej. Wykazywano zniszczone zagrody, zarekwirowane konie, bydło itd. Z kolei w każdym resorcie sporządzano wykazy strat w kolejnictwie, energetyce, zburzonych mostach, szkołach, itd. - opowiadał.

Zdaniem Janickiego dokument należy zaktualizować, bo nie uwzględnia całościowej skali zniszczeń, grabieży, start poniesionych przez Polskę. - Nie liczy się m.in. wpędzeń niejako miejscowych. W Krakowie np. zamieszkało w czasie wojny 50 tys. Niemców. Zamieszkali w mieszkaniach opróżnionych gwałtem z Polaków - wymienił.

Podkreślił natomiast, że raport jest na tyle precyzyjny, że "powinien być szeroko rozpropagowany, aby dać naszemu społeczeństwu prawdziwy obraz ogromu strat, do dziś niepowetowanych".

- Nawet Niemcy nie mogą ich kwestionować, bowiem raport, o którym mówimy, został wydany drukiem w 2007 r. przez Fundację Polsko-Niemieckie Pojednanie (jest to wznowienie publikacji z 1947 r. - PAP). Zatem zostało uznane za wiarygodne przez samych Niemców - zaznaczył.

W jego ocenie "społeczeństwa okupowanej przez Niemców Europy nie zdają sobie sprawy z różnicy okupacji Holandii czy Belgii, a okupacji w Polsce". - W Holandii za ukrywanie Żydów można było co najwyżej pójść do więzienia. W Polsce za wszelką pomoc Żydom zabijano całe rodziny - tłumaczył.

Według ekspertyzy Biura Analiz Sejmowych (BAS) Polsce przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze za szkody wyrządzone w czasie II wojny światowej, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione.

Zgodnie z powojennymi danymi, przywołanymi przez BAS, straty i szkody materialne w mieniu państwowym i prywatnym, spowodowane przez Niemcy w związku z II wojną światową, wyniosły ponad 258 mld przedwojennych zł. W przeliczeniu na walutę dolarową wynosiły one ok. 48,8 mld dolarów amerykańskich, przy zastosowaniu kursu z sierpnia 1939 r., zgodnie z którym 1 dolar odpowiadał 5,3 zł.

W majątku trwałym straty szacowano na 62 mld zł, co stanowiło 3,5-krotną wartość strat państwa polskiego z okresu I wojny światowej (17,8 mld przedwojennych zł).