Prezydent Ostrołęki Janusz Kotowski w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową wyjaśnia, że zainicjował budowę Muzeum, ponieważ upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych to wręcz obowiązek. Prezydent Ostrołęki podkreśla, że jest to powinność - by o bohaterach, którzy oddali życie za ojczyznę, pamiętać. Janusz Kotowski dodaje, że w Muzeum będzie pokazana historia i droga życiowa osób, które najpierw walczyły z Niemcami, zaś po 1944 roku z nowym sowieckim okupantem.

Pełniący obowiązki dyrektora Muzeum Jacek Karczewski wyjaśnia, że ta placówka ma pokazać wysiłek żołnierzy antykomunistycznego podziemia na terenach całej Polski. Dyrektor przypomina, że w walkę z komunistycznymi władzami zaangażowanych było nawet 250 tysięcy ludzi. Ginęli w walce, byli mordowani w ubeckich katowniach, skazywani na karę śmierci. Ale muzeum będzie nie tylko ukazywało martyrologię, lecz też i sukcesy militarne żołnierzy podziemia, którzy toczyli regularne bitwy z oddziałami NKWD i UB, odbijali z rąk sowietów miasteczka, uwalniali polskich więźniów politycznych, rozbijali całe transporty Polaków wywożonych na Syberię.

Franciszek Chrostowski, walczący w oddziałach majora Jana Tabortowskiego "Bruzdy", uważa, że Muzeum Żołnierzy Wyklętych to bardzo ważna i długo oczekiwana instytucja. Weteran podkreśla, że nareszcie ci, którzy walczyli o wolną Polskę, którzy nie żałowali zdrowia i życia, są docenieni. Franciszek Chrostowski dodaje, że byli to ludzie, o których nie wolno zapomnieć i powinni być upamiętnieni po "wsze czasy".

Jacek Karczewski wyjaśnia, że Muzeum na różne sposoby będzie pokazywało działalność tych, którzy nie godzili się na komunistyczną władzę w Polsce. Będą tam pamiątki po żołnierzach, ale muzeum wykorzysta też wszystkie dostępne techniki multimedialne, na murach muzeum będą duże murale ukazujące losy i drogę żołnierzy konspiracji, będą tam też sale, w których będzie można oglądać filmy.

Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce ma niebawem otrzymać dotację na przebudowę gmachu dawnego więzienia. Dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego ma szanse w niedługim czasie stać się miejscem, które będzie prawdziwym centrum pamięci o tych którzy walczyli o wolną Polskę.