To kicz, tandeta! - przyznaje w rozmowie z włoską agencją prasową ANSA krytyk sztuk i kurator Vittorio Sgarbi.

Wystawa nosi tytuł "Muzeum szaleństwa" i obraz namalowany przez Adolfa Hitlera jest jej największą atrakcją. Zdaniem Sgarbiego, który nie szczędzi ostrych słów pod adresem tego dzieła, twierdzi, że jest to przykład "malarstwa zdesperowanego, dzieło nędzarza, ujawnia jego głęboko melancholijną duszę".

Adolf Hitler, zanim został dyktatorem, starał się być artystą. Jego dzieła nie spotykały się jednak ze zbyt dużym zainteresowaniem. Młody Hitler, któremu niezwykle trudno było wyżyć z pracy własnych rąk, wielokrotnie przymierał głodem.

Wystawę w Muzeum Salò koło włoskiej Brescii będzie można oglądać do połowy listopada.