Trwający niespełna 40 minut dokument przypomina o niemieckiej agresji z września 1939 roku i ogromnych stratach poniesionych przez Polskę w czasie wojny. Wyjaśnia też okoliczności powstania Armii Krajowej i opisuje jej późniejszą działalność. Twórcy filmu podpierają się relacjami historyków i żyjących żołnierzy AK. Na pytanie o rzekomy antysemityzm AK-owców jeden z nich odpowiada, że w szeregach armii rzeczywiście dochodziło do antysemickich incydentów, ale był to margines.

W filmie przypomina się o istnieniu Żegoty i podjętej przez Armię Krajową próbie pomocy Żydom walczącym podczas powstania w getcie. Analizując nastroje w polskim społeczeństwie, twórcy filmu przypominają o wielu przypadkach ratowania i ukrywania Żydów, ale też o zbrodniach popełnionych na Żydach - choćby w Jedwabnem.

Film to reakcja na ostrą krytykę wywołaną przez serial "Nasze matki, nasi ojcowie", w którym żołnierzy Armii Krajowej przedstawiono jako zagorzałych antysemitów. Niemiecka telewizja ZDF emitowała serial w marcu.

Czytaj także:
"Wywieziono mnie z getta w stercie cegieł". Elżbieta Ficowska dla dziennik.pl >>>