• ~Wiesio13 bicz na PISmatołki
    (2014-05-18 18:53)
    A prezes z pielucha tez tam biegal prowadzony za raczke ??
    I piszczal...SLAWA GIEROJOM jak w Kijowie wyslawial UPA i Banderowcow ?
  • ~tryzup
    (2014-05-18 19:34)
    po całujta tuska wdoopę
  • ~dziadek
    (2014-05-18 19:08)
    Brak mi na tych zdjęciach niedźwiedzia – „kaprala Wojtka”.
    Poza tym coś na kształt jasełek.
    Żenada
  • ~studnet uj
    (2014-05-18 18:53)
    beznadziejna mitologia i czerwone maki :-)))))))) co tam robili nasi, kogo oswbadzali ? kolejna niepotrzebna masakra, ofiary bledu wojskowych z londynu.
  • ~kuku
    (2014-05-18 19:37)
    dzisiaj 10 zołnierzy rozstrzelano naukrainie za chęć przyłaczenia doseparatystów anders tez rozstrzeliwał zolnierzy
  • ~debil
    (2014-05-18 19:37)
    monte cassa to szopka dla idiotów
  • ~babulka
    (2014-05-18 19:39)
    niefgłosować nabanderowców wpolsce tuska kaczki milerra i ruhy kalisza i nowickiej to faszysci tylko KORWIN
  • ~PRAWDA HISTORYCZNA
    (2014-05-18 21:11)
    POLACY ZNOW POD MONTE CASSINO WALCZYLI
    WSZYSCY PRZEZYLI
    BO NIE BYLO AMERYKANOW
    KTORZY JAK 70 LAT TEMU IM W PLECY STRZELILI
  • ~A nasz "Kostrzewa' POjechał łapać punkty
    (2014-05-18 23:06)
    Tego nie usłyszycie państwo w telewizyjnych „Wiadomościach” wylewających tony lukru. Dęta, sentymentalna propaganda nie pozwala przypomnieć o losach polskich dowódców spod Monte Cassino. Cóż, nie pasowałyby do obrazka. Polskimi komandosami dowodził tam major Władysław Smrokowski. Bohaterski żołnierz kampanii wrześniowej po kampanii francuskiej przedzierał się przez Hiszpanię i Portugalię. Za walki o Monte Cassino dostał kolejny w swym dorobku Virtuti Militari. Po wojnie został… robotnikiem w fabryce włókienniczej w Bradford. Na początku lat 50. trafił do Chicago, gdzie do końca życia był hutnikiem.

    Oczywiście to i tak o niebo lepszy los niż to, co spotkało polskich żołnierzy w komunistycznej Polsce. Ale teraz, gdy premier z całą świtą świętuje 70. rocznicę zdobycia Monte Cassino, warto przypomnieć o losach polskich dowódców na Zachodzie. Ledwie czterech z nich dostało angielskie emerytury. Kazimierz Sosnkowski nie tylko jej nie otrzymał, ale i przez lata Wielka Brytania i USA odmawiały mu nawet wizy wjazdowej. Ledwo wiążąc koniec z końcem w Kanadzie płacił za twardy antykomunizm.

    A reszta? Gen. Maczek był najpierw sprzedawcą, a potem barmanem w Edynburgu. Inny dowódca, gen. Stanisław Sosabowski, jeszcze po siedemdziesiątce pracował jako magazynier w fabryce silników. Gen. Bór-Komorowski zarabiał jako tapicer i dekorator wnętrz. Inni byli pielęgniarzami, windziarzami, robotnikami rolnymi…

    A przy okazji, może warto sprawdzić w jakich warunkach żyją dziś prawdziwi, często anonimowie, bohaterowie „Solidarności”?

    Robert Mazurek
  • ~banda czworga. PO PSL SLD RP
    (2014-05-18 23:10)
    ~Co Angicy mysla o tym Kto ztobyl...2014-05-18 22:23

    POdobno ten jeden rudy "Kostrzewa" z Układu Zamkniętego " zrobił się Polakiem do wyborów
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.