Byli dziennikarze "Wprost" skazani za zniesławienie profesora
Była dziennikarka "Wprost" Dorota Kania jej były szef Stanisław Janecki zostali skazani za zniesławienie w 2007 r. rektora Uniwersytetu Gdańskiego prof. Andrzeja Ceynowy. Oskarżyli go, że był agentem SB.
- Nie każdy dłużnik traci prawo jazdy. Jakim cudem?
- Viva Espana, czyli plaże, zabytki, flamenco i wino
- Beskid Śląski i Szczyrk - wspaniałe miejsca nie tylko zimą
- Piękne Karkonosze, czyli kawałek Alp na Dolnym Śląsku
- Kryzys w małżeństwie Wałęsy. Wyprowadza się z domu
- Wałęsa do Olejnik: Mają na mnie ksera? Na panią mogę dostarczyć lepsze
- Natalia Lesz poprowadzi swój blog w nowym serwisie Tomasza Lisa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Powodem trwającego kilka lat procesu były trzy publikacje Kani we "Wprost" w 2007 r. Jak napisała w tekście pt. "Agenci w gronostajach", prof. Ceynowa - wówczas rektor UG - w czasach PRL był agentem SB, według innej jej publikacji (pt. "Nowe fakty w sprawie rektora-agenta") miał też współpracować z wojskowymi służbami specjalnymi.
Ceynowa zaprzeczał, w prywatnym procesie oskarżył Kanię i Janeckiego o zniesławienie, a ponadto przed gdańskim sądem wszczął proces autolustracyjny. W lipcu zeszłego roku sąd prawomocnie uznał, że b. rektor napisał prawdę podając, iż nie miał związków ze służbami specjalnymi PRL. Na czas procesu autolustracyjnego sprawa Kani i Janeckiego była zawieszona. Wznowiona w tym roku, zakończyła się w środę.
Mocą tego wyroku Kania ma zapłacić łącznie 5650 zł: 3 tys. zł grzywny, 2,5 tys. zł nawiązki na Dom Dziecka w Sopocie oraz zwrócić Ceynowie 150 zł kosztów procesu. Janecki, jako więcej zarabiający, ma zapłacić 7650 zł: 5 tys. zł tytułem grzywny, a nawiązkę i koszty procesu w tej samej wysokości co Kania. Ponadto sąd zarządził podanie wyroku do wiadomości publicznej.
Sąd podkreślił, że orzeczona kara jest najłagodniejsza z przewidzianych za zniesławienie (grozi za nie do roku więzienia), bo kary surowsze powinny być zarezerwowane dla bardziej drastycznych przypadków. Dziennikarz nie jest ani lepszy, ani gorszy od innych obywateli i powinien się liczyć z odpowiedzialnością za słowo - mówił w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Maciej Jabłoński.
Według niego treść publikacji, w tym także sposób sformułowania tytułów i treści zdań z artykułu, nie pozostawiała u przeciętnie rozgarniętego czytelnika, że prof. Ceynowa był agentem SB. Czy autor publikacji dysponował dostateczną wiedzą, by tak pisać? Zdaniem sądu nie, bo materiały, jakimi dysponowała redakcja, nie były wystarczające do formułowania tak kategorycznych tez - stwierdził sędzia Jabłoński. Jego zdaniem gdyby inkryminowane publikacje były sformułowane w bardziej oględny sposób, nie byłoby procesu.
Według sądu wprawdzie w dokumentach z IPN znalazło się stwierdzenie funkcjonariusza służb, że spotkał się z kontaktem operacyjnym o kryptonimie AC i inicjały te zgadzają się z inicjałami oskarżyciela w tej sprawie, ale nie można z tego wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Z faktu, że funkcjonariusz państwowy wezwał kogoś na rozmowę jeszcze nie wynika, że ten ktoś jest tajnym i świadomym współpracownikiem służb.
Sąd podkreślił, że za treść publikacji odpowiada nie tylko jej autor, ale także redaktor naczelny czasopisma - jak stanowi Prawo prasowe. Nie dał wiary twierdzeniom Janeckiego, że nie znał treści artykułów Doroty Kani. Przecież to nie był jakiś drugorzędny tekst, tylko - można powiedzieć - news - podkreślił.
Wyrok jest nieprawomocny. Kania i Janecki powiedzieli PAP, że będą składać apelację do Sądu Okręgowego w Warszawie. Jak mówił Janecki, gdyby środowe orzeczenie sądu rejonowego stało się prawomocne, oznaczałoby to cenzurę.
Przed gdańskim sądem w toku autolustracyjnego procesu prof. Ceynowy IPN twierdził, że b. rektor UG miał współpracować z SB w latach 1988-90, gdy był pracownikiem Instytutu Anglistyki UG i z racji tej funkcji kontaktował się z anglojęzycznymi gośćmi. Gdański sąd, oczyszczając Ceynowę z lustracyjnego zarzutu, orzekł, że b. rektor został zarejestrowany jako tajny współpracownik pod pseudonimem TW "Lek", jednak odbyło się to bez jego wiedzy i zgody. Sąd przypomniał wtedy, że w 1977 r. SB próbowała zwerbować Ceynowę, ale ten zdecydowanie odmówił.
W latach 80. Ceynowa był jednym z tłumaczy Lecha Wałęsy podczas jego spotkań z zagranicznymi gośćmi na plebanii parafii św. Brygidy w Gdańsku. Lustrowany naukowiec był rektorem Uniwersytetu Gdańskiego w latach 2002-2008. Obecnie jest dziekanem Wydziału Filologii UG.
Źródło: PAP































~zaniepokojona Temida2012-02-16 23:08
Bloger Gawroński uwięziony do połowy września z art. 212 kk !!!
Rafał Gawroński odsiaduje 5 miesięcy więzienia z art. 212 kk. Prokuratura 14.02.2012 postawiła mu też zarzuty za rzekome wyłudzenie dopłat rolniczych w sprawie, która już raz była umorzona.
"R.Gawroński jest pierwszym obywatelem Unii Europejskiej skazanym przez polskie sądownictwo na karę więzienia w związku ze złożoną petycją nr 1248/2007 do parlamentu europejskiego.
Pozew przeciwko niemu z art.212 k.k za treści zawarte w petycji złożył z ramienia Platformy Obywatelskiej - Grzegorz Nowaczyk obecny prezydent Elbląga. Sąd Rejonowy w Elblągu, a następnie Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał p. Gawrońskiego ze sławetnego art. 212 k.k.
Kara pozbawienia wolności na pięciu miesięcy oraz dwie dodatkowe kary w wymiarze 46 dni i 30 dni w zamian za koszty sądowe takie jest orzeczenie "sprawiedliwych" ubranych w sędziowskie togi.
Zakończenie wyroku, który zaczął odsiadywać w dniu 26 stycznia br. nastąpi zatem 13 września tego roku".
Czy bloger Rafał Gawroński ma rację podając, że jest pierwszym więźniem politycznym w Polsce, który jest karany więzieniem za zgłaszanie zastrzeżeń wobec polskich władz do Parlamentu Europejskiego ?
~icek2012-02-16 06:03
Podobno Gnida J. zbiera puszki po śmietnikach.
~bezstronny2012-02-16 03:57
@ stasek ! Ty to mozesz sobie czekac , ale na kopa od Janeckiego jak mu sie pod
but nawiniesz ciemniaku ! Co ty mozesz wiedziec o pracy dziennikarza kolku ? !
Spadaj na drzewo odczlowieczony zwierzaku z ludzka twarza !
~taka prawda2012-02-16 03:51
RE : stasek ! Wiesz stasek bucu niemety , co ty mozesz imputowac Panu Janeckiemu , najwyzej mozesz tylko pocalowac go w d.pe jesli ci tylko na to by pozwolil ! Ale twoje niedoczekanie , bo bys zabrudzil Panu Janeckiemu d.pe swoja zacpana plugawa geba !
~zza miedzy2012-02-16 03:09
no i od nowa Polska Ludowa.. Rodacy, powtorzcie sobie "wyklety powstan ludu ziemi"
~stasek2012-02-16 02:04
Janeckiego za głupotę należałoby pozbawić możliwości wykonywania zawodu dziennikarza. Czekam kiedy odwoła słowa o alkoholiżmie jednej z b,pań ,minister.
~maie2012-02-16 00:50
art. 212 kk -> to relikt prawny czasów reżimu junty marionetek GRU
czas usunąć ten NIEDEMOKRATYCZNY zamykajacy usta przepis
~iustus2012-02-16 00:37
W obronie sądownie skazanej p. Doroty Kani stanęło także Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, które w sprawie dziennikarki wysłało do Ministra Sprawiedliwości list z prośbą o wyjaśnienie całej sprawy.
Wyrok z 15 lutego jest nieprawomocny. D.Kania już zapowiedziała apelację.
Co łączy Bolka z tłumaczem jego słów na język angielski czyli z Lek-iem ?
Prof. Ceynowa uzyskał upragnione orzeczenie sądowe, że kłamcą lustracyjnym nie jest.
Dołączył tym samym do Lecha Wałęsy który ma podobne orzeczenie, że nie współpracował.
~katar2012-02-15 23:27
Co za czasy kapusie ubole wygrywaja przed sadami, a Cejrowa to 100% TW
~Opinia Publiczna2012-02-15 23:10
Dokumenty potwierdzają że był .
Ale sąd wie lepiej.
3 R.P.wiadomo.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!