Dokładny cytat z komentarza, który Roman Kotliński opublikował w tygodniku "Fakty i Mity" to: "dziennikarska hiena w spódnicy, która potrafi zgnoić człowieka, nie widząc go nigdy na oczy".

Ale to nie wszystko. Kotliński napisał również, że Monika Olejnik zawdzięcza karierę "swojemu tatusiowi, wielce zasłużonemu dla PRL wysokiej rangi esbekowi".

Publikacja wywołała ogromne oburzenie w środowisku dziennikarskim. Pod listem w obronie Moniki Olejnik podpisało się wielu ludzi mediów, między innymi Katarzyna Kolenda-Zaleska, Bertold Kittel, Grzegorz Gauden, Grzegorz Miecugow, Ewa Wanat, Dominika Wielowieyska.

Sprawą zainteresował się również Janusz Palikot, do którego partii należy obecny poseł Roman Kotliński. Palikot przepraszał Monikę Olejnik. Dziś na łamach "Gazety Wyborczej" dziennikarkę przeprosił także Kotliński.

Tak Monika Olejnik pochwaliła się tym faktem na swoim profilu na Facebooku: