Oczekują, że skapnie im część budżetów reklamodawców, którzy będą chcieli pokazać swoją markę na fali sportowych emocji związanych z wielkimi wydarzeniami, ale nie będzie ich stać na promocję w ogólnotematycznych stacjach.

Menedżerów sportowych kanałów tv w pozytywny nastrój wprawiły dane o oglądalności w styczniu. Średnio widownia całego segmentu kilkunastu stacji sportowych wzrosła o 28 proc. – wynika z danych za styczeń firmy badawczej Nielsen Audience Measurement. Ale niektóre z nich, jak Orange Sport, Canal+ Gol i Sportklub, powiększyły widownie o kilkaset procent. Głównie w grupie 16 – 49 lat, najbardziej atrakcyjnej dla reklamodawców.

Oglądalność nakręciły ciekawe wydarzenia sportowe, np. biegi z udziałem Justyny Kowalczyk czy skoki narciarskie. Niszowe stacje, jak Orange Sport, Canal+ Gol, Eurosport2 czy Sportklub, który pokazał mecz Real Madryt – FC Barcelona, powiększyły widownię o kilkaset procent. Ale kilkudziesięcioprocentowymi wzrostami widowni mogą się pochwalić też Eurosport, TVP Sport czy Extreme Sport.

Gdy nadawcom udało się już przykuć widza do telewizora, próbują zrobić wszystko, by przy nim został. To nie łatwe. Rynek koncentruje się na kilku dyscyplinach – piłce nożnej, sportach walki, skokach narciarskich czy siatkówce. To one przyciągnęły w ubiegłym roku 38 proc. budżetów reklamowych. Ale stacje próbują promować też nowe dyscypliny i poszerzyć widownię. Canal+ Sport wraca do tenisa i będzie transmitować zawody odbywające się w ramach cyklu ATP World Tour, pokazuje też gale bokserskie. Sportklub próbuje wykreować modę na sporty motocyklowe, emitując np. program MotoGP. Sportowe telewizje tematyczne koncentrują się na męskiej miejskiej widowni, atrakcyjnej m.in. dla reklamodawców z branży motoryzacyjnej, sportowej, finansowej, technologicznej, kosmetycznej czy też producentów męskich dóbr luksusowych – podkreśla Joanna Nowakowska z Atmediów, brokera reklamy w kanałach tematycznych.

Jeśli wzrosty widowni uda się utrzymać, przełoży się to na większe wpływy reklamowe dzięki Euro 2012. Nie bezpośrednio, mistrzostwa pokaże tylko TVP. Ale nie wszyscy reklamodawcy pójdą do nadawcy ze względu na wysokie ceny. 30-sekundowa reklama podczas meczu Polska – Grecja będzie kosztować 277,7 tys. zł netto, a gdyby Polacy zagrali w finale – 390 tys. zł. Zdaniem Atmediów powinny zyskać mniejsze sportowe kanały, w których wprawdzie nie będzie mistrzostw, ale na pewno będzie taniej.

600 proc. o tyle wzrosła w styczniu 2012 r. oglądalność Orange Sport.

162 proc. o tyle zwiększyła się oglądalność kanału Sportklub.

7,492 mld zł wartość rynku reklamy w Polsce w 2011 r.; to wzrost o 1,9 proc.