Polityk zaznaczył, że do ich produkcji wystarczyłoby zaangażować niewielką grupę dziennikarzy. Mieliby pochodzić z grupy wcześniej zwolnionej. Grecki premier przyznał, że przywrócenie programów informacyjnych jest rozważane ze względu na wagę mediów państwowych na terenach przygranicznych i dotkniętych diasporą. Jest to też forma kompromisu zaproponowana koalicjantom, którzy protestowali przeciw zamknięciu mediów publicznych.

4 dni temu, z powodu oszczędności, zawieszono działalność ERT - państwowego radia i telewizji. Pracę straciło blisko 3 tysiace osób. W tej sprawie nie ustawały protesty pracowników i związkowców. Manifestowali także zwykli Grecy. Tej decyzji sprzeciwiała się również EBU - Europejska Unia Nadawców.

Dziennikarze i pracownicy techniczni ERT nie pogodzili się jednak z decyzją greckiego rządu - tworzą program i nadają go w sieci.