- Zostały przedstawione jej dwa zarzuty: pierwszy z art. 178a Kodeksu karnego za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu, a drugi z art. 224 dotyczący osoby, która groźbą bezprawną ma na celu zmuszanie funkcjonariusza publicznego do zaniechania prawnej czynności służbowej - mówi TVN Warszawa Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej komendy. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie dodaje: - Postępowanie się toczy. 

Ewa Wanat, która jest redaktor naczelną Polskiego Radia RDC została zatrzymana dwa tygodnie temu w Warszawie.

Jest 1.00 - wypiłam jedno piwo. Zatrzymały mnie 2 suki policyjne, jechałam rowerem, o 0,1 promila przekroczyłam normę. Jadę na komendę na Wilczą 21. I co mam teraz zrobić? -  pisała o całym zdarzeniu na portalu społecznościowym. Jej zastrzeżenie wzbudziło przede wszystkim to, co i jak wygadywali policjanci.

- Twierdziła, że jako dziennikarka nie powinna zostać zatrzymana. Powoływała się na szereg znajomości, które dla policjantów będą oznaczać zwolnienie z pracy. Po przybyciu pełnomocnika, w uzgodnieniu z prokuratorem, została zwolniona - opowiadał później jeden z funkcjonariuszy w "Gazecie Wyborczej".

Jak przekonuje także Mariusz Mrozek badanie alkomatem wykazało 1,1 promila alkoholu w organizmie. To oznacza, że dopuszczalna dawka została przekroczona o 0,6 promila, a nie 0,1 promila.