Cejrowski narzeka, że żadna stacja telewizyjna nie potrafiła do tej pory wykorzystać potencjału swoich dziennikarzy na rynkach zagranicznych. Wskazuje Tomasza Lisa i Mariusza Maxa Kolonkę, jako tych, którzy mogliby występować w CNN z krótkimi komentarzami do bieżących wydarzeń. - Są Francuzi, są Brytole, komentują ekonomię, politykę, są nawet Ruscy, to dlaczego nie ma żadnego Polaka? - pyta autor programu "Boso przez świat". Dodaje, że on i jego nowa stacja - TV Puls - przygotowuje się do podboju Ameryki.

Oceniając media, Cejrowski stwierdza również, że jego zdaniem najlepszy serwis informacyjny spośród wszystkich polskich stacji telewizyjnych, oferuje TV Trwam. - Doskonale zrobione newsy. Zestawiają dzisiejsze wypowiedzi Tuska z tym, co powiedział tydzień wcześniej. Widz sam ocenia podane fakty, a nie wysłuchuje interpretacji rzeczywistości, którą oferują inne media - argumentuje dziennikarz. 

Pozostałe telewizje, w tym TVN, w którym przez pewien czas prowadził swój program, ocenia w kategoriach: komuniści, tajni współpracownicy albo tajne służby. Mówiąc o telewizji TVN, stwierdza, że miała ona z nim kłopot, ponieważ miał w 100 procentach pasować do programu. W TVP z kolei miał usłyszeć od dyrektora komunisty, że jeśli zaangażuje się w wyborach po niewłaściwej stronie, straci pracę. 

O sobie zaś mówi, że jest groźny, ponieważ potrafi mówić tak, by przekonywać ludzi do swych poglądów. - Dlatego przeciwnicy prędzej czy później usuną mnie z każdej telewizji, w której będę pracował - konkluduje.