ASZdziennik, serwis podający - jak sam się chwali - najlepsze zmyślone newsy - opublikował w serwisie natemat.pl tekst dotyczący spotów wyborczych Michała Boniego i Karola Karskiego. W pierwszym z nich były minister wychodzi z krzaków, w drugim - polityk PiS "kandyduje z puszczy".

- Trwa zła passa Michała Boniego i Karola Karskiego. Nie dość, że ich spoty zostały zgodnie uznane za najgorsze w tej kampanii, to jeszcze telewizja nie będzie ich mogła pokazywać w najlepszym czasie antenowym - napisał ASZdziennik, dodając, że taką decyzję podjęła KRRiT.

ASZdziennik, serwis znany internautom z robienia sobie żartów z polityków - i nie tylko - każdą swoją "informację" podpisuje "To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone". Z rozróżnieniem tego, co jest prawdą, a do fałszem, problemów nie mają tysiące fanów serwisu na Twitterze i Facebooku.

Okazało się jednak, że na żartach serwisu nie poznał się szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Jan Dworak napisał list, w którym wyraził oburzenie, że wpis podaje nieprawdziwe informacje o działaniach KRRiT w okresie kampanii wyborczej odwołując się do ustawowych uprawnień KRRiT, podając podstawy prawne i dążąc w ten sposób do jego uwiarygodnienia. Domaga się również zaniechania wprowadzania w błąd.

- W takich sytuacjach mówi się "sprawa byłaby zabawna, gdyby nie była prawdziwa", ale dla mnie jest po prostu zabawna - mówi w natemat.pl twórca ASZdziennika i autor wpisu, Rafał Madajczak. Podkreśla, że formułka informująca o tym, że newsy są zmyślone, pojawia się nie tylko pod tekstem, ale i w samym logo serwisu. - Okazuje się, że nie dość widocznym dla byłego "ministra od internetu" - ironizuje Madajczak. 

Serwis natemat.pl nie wycofał notki, o którą pretensje miał szef KRRiT. W upublicznieniu informacji o liście wysłanym przez Dworaka w sieci rozpętała się burza. Sprawa zyskała nawet własny hashtag - #ASZgate.

Kto się nie zna na żartach?

Jednak nie tylko szef KRRiT okazuje się nie znać na żartach. W sierpniu ubiegłego roku oburzony opublikowanym na łamach dziennik.pl memem, którego bohaterem internauci uczynili ojca Tadeusza Rydzyka, był Ryszard Nowak. Przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami doniósł nawet do prokuratury, że dziennik.pl naruszył art. 256. ust. 1 Kodeksu karnego, mówiący, że: kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

CZYTAJ WIĘCEJ: Michał Boni wychodzi z krzaków, a Karski pokazuje żubra. Zobacz spoty >>>

ZOBACZ TAKŻE: Jak Janusz Korwin-Mikke nabrał się na ASZdziennik >>>