Zdaniem Brzózki szef WOŚP powinien zastanowić się nad tym, na ile są mu potrzebne pieniądze od firmy produkującej piwo, bo współpraca z producentem napojów alkoholowych godzi w jego wizerunek.

Od dłuższego czasu ze smutkiem obserwuję, że Przystanek Woodstock stał się jedną wielką reklamą piwa. Kiedyś mocno współpracowaliśmy. To dlatego, że młodzież jest uczestnikiem dorosłego życia i musi być odpowiednio edukowana. Teraz niestety powstał event pod tytułem „zielona budka z reklamą piwa”. Jest to reklama do młodych i jest ona niezwykle niebezpieczna. Zwłaszcza jeśli robi to taka osoba jak pan Jerzy Owsiak – mówi szef PARP w rozmowie z portalem Natemat.

Klipu i współpracy broni rzecznik WOŚP. - One nigdzie nie reklamują picia piwa, nikogo do niczego nie zachęcają – mówi Krzysztof Dobies i przypomina, że wcześniej Przystanek Woodstock sponsorowały już inne firmy z branży piwnej, a współpraca między browarami a organizatorami festiwali na całym świecie to już codzienność. Wystarczy wspomnieć sponsorowany przez lata Heineken Opener Festiwal.

  - To jest w Polsce jest normalne, nie ma w tym nic nowego czy złego. Co do spotów, to są przygotowane przez Kompanię Piwowarską i mają podkreślić udział ich marki w festiwalu. Są analogiczne do ubiegłorocznych spotów marki Carlsberg, więc dziwię się oburzeniu - mówi Dobies.