Do napadu doszło, gdy ekipa reporterów programu "Blisko ludzi" zjawiła się pod domem internetowego oszusta, którego sprawą zajmowali się w programie. Najpierw jego matka stwierdziła, że H. tu nie mieszka.

Gdy dziennikarze chcieli już odjeżdżać obok auta pojawił się zamaskowany człowiek, który wyciągnął nóż i zaczął wybijać szyby.

Nikt nie ucierpiał, sprawa trafiła do prokuratury. Za zdemolowanie auta mężczyzna usłyszał zarzuty: zniszczenia mienia znacznej wartości i groźby karalne.

Na policji mężczyzna tłumaczył, że chciał tylko przestraszyć reporterów. Ale podczas przesłuchania dodał też, że "jeśli raz spotka dziennikarzy przed swoim domem to podejmie inne kroki".

Na razie mężczyzna jest na wolności. Autorzy programu ujawnili, że Krzysztof H. jest internetowym naciągaczem.

Na początku tego roku przedstawiono trzy zarzuty, m.in. dwa dotyczące usiłowania i wyłudzenia mienia znacznej wartości na szkodę wielu osób. W tej sprawie zastosowano tymczasowe aresztowanie – mówi Jakub Przystupa z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.