Właśnie ze szczerym rozbawieniem czytam na prawicowych forach enuncjacje PiS-troglodytów o zainscenizowanym śpiewaniu dla premiera Tuska – pisze Tomasz Lis w komentarzu na portalu natemat.pl. – Czytanie tego, co piszą na prawicowych forach to moje hobby, za każdym razem przekonuję się, że na ich tle Tworki to oaza normalności – dodaje, odnosząc się do internetowych głosów dotyczących reakcji publiczności na gościa jego poniedziałkowego programu. Kiedy Donald Tusk wszedł do studia, publiczność nagrodziła go gromkimi brawami.

To, że zaśpiewała premierowi „Sto lat” uznaję jednak za – z jej strony – miły gest. To naprawdę podnoszące na duchu, że normalni ludzie mają w głębokim poważaniu ujadanie PIS-owskich propagandystów – przekonuje Tomasz Lis.

Tymczasem jak wynika z komentarza, jaki na stronie polityka.pl zamieścił publicysta Wojciech Szacki, reakcja publiczności miała niewiele wspólnego ze spontanicznością. Szacki cytuje wpis z forum młodzieżówki Platformy Obywatelskiej, jaki zamieściła tam niedawna kandydatka na europosłankę, Kinga Gajewska:

Misie, zostało jeszcze osiem miejsc na dzisiejszego Lisa z premierem. Przywitamy tak PDT, że PiS-owi szczęka opadnie.