Wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich z Sojuszu Lewicy Demokratycznej przypomniał, że Swiridow został wcześniej wyproszony z Czech, gdzie został podejrzany o szpiegostwo.

Marek Siwiec z Twojego Ruchu ostrzegł, aby nie stawiać zarzutów zbyt wcześnie. Dodał, że respektuje decyzję władz, ale zaostrzy ona stosunki z Rosją, trzeba więc podejść do sprawy chłodno.

Byłoby źle, gdybyśmy uznali, że to jest kolejne, trzecie zwycięstwo, trzy-zero dla Polski, w wojnie wywiadowczej z Federacją Rosyjską - powiedział Siwiec. Przed tygodniem aresztowano dwóch Polaków, podejrzanych o szpiegostwo. 

Eurodeputowany Polskiego Stronnictwa Ludowego Jarosław Kalinowski dodał, że w sprawach związanych ze szpiegostwem potrzebna jest dyskrecja. Tydzień temu za dużo było mówienia i komentowania. To są obszary, gdzie należałoby mniej mówić, a być bardziej skutecznym w tego typu sytuacjach - podkreślił Kalinowski. 

Poseł Mariusz Błaszczak z Prawa i Sprawiedliwości przypomniał, że koalicja rządowa przez wiele lat mówiła, iż stosunki z Rosją są bardzo dobre. Dodał, że nie szpiegostwo jest najgroźniejsze, ale infiltracja przez Rosjan polskiej gospodarki. Poseł przypomniał informację, że włoska firma budująca Gazoport ma zostać przejęta przez firmę rosyjską. Błaszczak dodał, że biorąc pod uwagę, iż Polska nie zawetowała postanowień unijnego szczytu energetycznego, może się okazać iż jesteśmy jeszcze bardziej uzależnieni od Rosji.

Minister administracji i cyfryzacji, Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej, zarzucił Błaszczakowi, że "intryguje". Dodał, że działalność Swiridowa wykraczała poza działalność dziennikarską, a komunikat MSZ-tu w tej sprawie jest wystarczający.

Henryk Wujec z Kancelarii Prezydenta dodał, że do podobnych sytuacji dochodziło w systemie komunistycznym gdy "dziennikarz wysyłany za granicę pełnił funkcję podwójną: z jednej strony przysyłał jakieś propagandowe teksty, a z drugiej strony informował władzę. Ten system nadal działa w Rosji, wiadomo, że Putin jest z KGB, że dziennikarze są wykorzystywani również do informowania - powiedział Henryk Wujec. 

Tadeusz Cymański z Solidarnej Polski podkreślił, że premier Ewa Kopacz nie wypowiedziała się w tej sprawie. Dodał, że ostatnie działania kontrwywiadu nie rozwiązują problemu. Zdaniem Cymańskiego, w Polsce jest o wiele więcej szpiegów i osób działających na rzecz Rosji. Polityk dodał, że przy "naszej rozdygodanej i nieszczelnej administracji" powstaje pytanie o jakość państwa.

Wczoraj Ministerstwo Spraw Zagranicznych cofnęło akredytację Leonidowi Swiridowowi. Według Informacyjnej Agencji Radiowej, w jego sprawie nie było "twardych" dowodów na działalność szpiegowską, ale działalność Swiridowa "wykraczała poza oficjalne obowiązki dziennikarza". Według IAR, władze podejrzewały go o "dziwne powiązania" biznesowe i lobbing.