Tegoroczną Hieną Roku zostali "wyróżnieni" przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich Wojciech Czuchnowski i Piotr Stasiński za „lekceważące i pozbawione empatii oraz zawodowej solidarności wypowiedzi na temat zatrzymania i aresztowania dziennikarzy, którzy wykonywali swoje obowiązki zawodowe w miejscu i w czasie protestu w siedzibie PKW w Warszawie 20 listopada ub.r."

Decyzja SDP wywołała burzę, bo okazało się, że Czuchnowski w tekstach bronił aresztowanych dziennikarzy. Na stowarzyszenie posypały się gromy. W wyniku krytyki SDP zdecydowało się zawiesić antynagrodę.

Skowroński w rozmowie z serwisem wirtualnemedia.pl wyjaśnił, że to oznacza, że wybór jest nieaktualny.

Redaktor Czuchnowski nie jest wskazany jako laureat antynagrody Hiena Roku 2014. Jednak uważamy, że nasza argumentacja, na co zwróciliśmy uwagę w oświadczeniu, pozostaje aktualna. Chcemy, by całe zamieszanie wokół Hieny doprowadziło do debaty dotyczącej kondycji zawodu dziennikarza, wolności słowa, manipulacji i cenzury w Polsce - tłumaczy Skowroński.

Dodaje też, że utrzymano antynagrodę Hiena Roku 2014 dla Piotra Stasińskiego - głosował za tym prawie cały zarząd, jedna osoba się wstrzymała. Skowroński dodał, że nie zamierza przepraszać, bo dwa teksty Czuchnowskiego brane pod uwagę przez SDP "wyróżniały się negatywnie".

Szef SDP rozważa zmianę formuły antynagrody i broni się przed zarzutami o upolitycznienie grona i autokompromitację.

- Myślę, że burza wokół Hieny potwierdza, że SDP jest najważniejszą organizacją dziennikarzy, a przypisywanie partyjnych zależności jest nieprawdziwe.

Sprawę skomentował na Twitterze sam Czuchnowski, żartował że trochę mu smutno, bo zdążył się do antynagrody "przywiązać".