Dziś RN miała wyłonić kandydatów do nowego zarządu TVP, do drugiego etapu konkursu dostało się 12 kandydatów. Ale po naradzie od podjęcia decyzji odstąpiono i posiedzenie przeniesiono na przyszły tydzień.

Członkowie rady przyjęli za to oświadczenie, w którym krytykują list, jaki ukazał się dziś w "Rzeczpospolitej" i "Gazecie Wyborczej". Obywatele Kultury i Obywatele Nauki apelują w nim do premier Ewy Kopacz i domagają się odwołania pełnomocników resortów skarbu i kultury z Rady Nadzorczej TVP.

- Ponowny wybór władz TVP z klucza partyjnego nie służy nikomu: ani społeczeństwu, ani rządzącym politykom, ani samej telewizji publicznej. Podczas wyborów prezydenckich Pan Prezydent miał po swojej stronie nieograniczoną życzliwość większości mediów, co nie zagwarantowało mu zwycięstwa. Naiwnością polityczną jest w czasach internetu sądzić, że zawłaszczeniu mediów publicznych zapewni koalicji rządowej dobry wynik w nadchodzących wyborach parlamentarnych - czytamy w liście.

List do premier Kopacz to kolejny sygnał przeciwko decyzji rady nadzorczej TVP, która postanowiła wykluczyć z drugiego etapu konkursu ustępującą dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Agnieszkę Odorowicz; twórcę TVP Kultura i b. wiceministra kultury Jacka Wekslera oraz b. dziennikarza i szefa oddziału polskiego BBC Roberta Kozaka. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

- Rada Nadzorcza pragnie przypomnieć, że jest wyłącznym organem powołanym do przeprowadzenia takiego konkursu, której niezależność jest gwarantowana ustawą. Dotyczy to także niezależności od instytucji państwa czy jakichkolwiek środowisk społecznych i politycznych (...) Trzeba zaznaczyć, że niektóre środowiska chciałyby podważyć niezależność tego organu, a tym samym oddziaływać na rozstrzygnięcia prowadzonego konkursu, co daje podstawę do rozważenia możliwości podjęcia stosownych kroków prawnych - czytamy w oświadczeniu wysłanym przez TVP.

Dokument przyjęto jednomyślnie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Przesłuchanie prezesów TVP. Pytają o Lisa i mizerię programową >>>

Ministerstwo kultury delegowało do RN TVP Lecha Jaworskiego, ministerstwo skarbu państwa zaś - Ryszarda Skrzypczaka. Pierwszy w rozmowie z PAP nazwał apel bezprecedensowym atakiem na niezależność telewizji publicznej "dokonanym przez grupę interesu zgromadzoną wokół określonej grupy kandydatów".

Jaworski przypomniał również, że choć autorzy listu "kreują owych kandydatów na apolitycznych", to pełnili w przeszłości funkcje polityczne.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że największe szanse na prezesurę w TVP maja Janusz Daszczyński i Juliusz Braun, w zarządzie miałby się też znaleźć Marian Zalewski, obecny wiceprezes oraz Jarosław Pachowski. CZYTAJ WIĘCEJ >>>>