Jak podkreślił, zmiany procedowane przez Sejm nie były konsultowane z Krajową Radą. - My o tym akcie prawnym nie wiedzieliśmy nic - mówi Jan Dworak. A - jak podkreślił - Krajowa Rada jest organem konstytucyjnym, z którym "z natury rzeczy" powinno się takie sprawy konsultować. W ustawie o radiofonii i telewizji jest bowiem zapis o tym, że ten organ wspólnie z premierem wyznacza kierunki rozwoju radiofonii i telewizji.

Zdaniem Jana Dworaka, do naprawy mediów publicznych w pierwszej kolejności potrzebny jest publiczny sposób ich finansowania. W jego opinii powinno się wprowadzić składkę audiowizualną, która zasiliłaby je kwotą ponad 2,6 miliarda złotych. Drugim krokiem byłoby zastanowienie się, jak media odpowiadają na współczesne wyzwania, a dopiero trzecim byłby wybór nowych władz tych mediów.

Zdaniem przewodniczącego Rady, widać "gołym okiem", że obecne zmiany mają na celu możliwie szybkie przejęcie władzy nad mediami przez partię, która zdobyła większość w ostatnich wyborach.

Dziś od rana projekt tak zwanej małej ustawy medialnej jest rozpatrywany na obradach połączonych sejmowych komisji Kultury i Skarbu Państwa.

Co jest w nowelizacji ustawy radiofonii i telewizji? CZYTAJ >>>