W skład RMN wejdzie pięć osób - trzy wybrane przez Sejm i dwie powołane przez prezydenta spośród kandydatów zgłoszonych przez dwa największe kluby opozycyjne, czyli obecnie przez PO i Kukiz'15. Platforma zgłosiła kandydatury: Janusza Kijowskiego i Juliusza Brauna. Klub Kukiz'15 - Grzegorza Podżornego oraz Marka Mnicha.

Debata nad kandydaturami

Podczas debaty nad kandydaturami zgłoszonymi przez PiS posłanka PO Iwona Śledzińska-Katarasińska zastanawiała się, dlaczego do RMN zgłoszono trzech aktywnych polityków. Cytowała też wypowiedź Krzysztofa Czabańskiego, który, jak poinformowano PAP w resorcie kultury, by zasiąść w Radzie Mediów Narodowych, zrezygnował ze stanowiska wiceministra kultury i pełnomocnika rządu ds. reformy mediów publicznych. Podczas prac nad przepisami dot. RMN Czabański podkreślał - jak mówiła Śledzińska-Katarasińska - że Rada ma być instytucją, gdzie odseparowano media publiczne od władzy politycznej.

Nie widzę żadnej możliwości, aby nasz klub głosował za tymi kandydaturami. Nie widzę możliwości, abyśmy mogli przyjąć tego typu filozofię, która państwo zaproponowaliście - podkreśliła posłanka PO.

W podobnym tonie wypowiadał się inny polityk Platformy Michał Kamiński. Przyznał on, że nie można mieć zastrzeżeń do kompetencji kandydatów. Jedyne co spowoduje, że nie będę głosował za tymi kandydaturami, to jest przekonanie, że ta zmiana, która dokonuje się w mediach, nie jest zmianą na lepsze - dodał.

Mam wrażenie, że państwa kandydatura ma nie służyć temu, aby media były obiektywne (...), ale aby utrzymać nurt, który dziś widzimy codziennie w telewizji publicznej, czyli nurt służalczości wobec władzy i nieuczciwości wobec tych, którzy się z tą władzą nie zgadzają - podkreślił.

Wtórował im poseł Nowoczesnej Krzysztof Mieszkowski, który ocenił, że mamy do czynienia z sytuacją bez precedensu. Jaki jest powód, że kompromitujecie polską demokrację kandydując do RMN? Dlaczego państwo podjęliście tę dramatyczną i kompromitującą decyzję dla polskiej demokracji, dla polskiego ładu medialnego? - pytał kandydatów Mieszkowski. Chciał też wiedzieć, czy po wybraniu ich na członków RMN zrezygnują z mandatu poselskiego.

Czabański odpowiadając na pytania posłów opozycji stwierdził, że głównym zadaniem Rady będzie uratowanie mediów publicznych, zbudowanie fundamentów finansowych dla tych mediów. Idziemy ratować to, co zostało przez ostatnie lata zniszczone; idziemy ratować przed upadkiem media publiczne - podkreślił.

Odnosząc się do pytania o złożenie mandatu poselskiego, stwierdził, że nie ma takiego wymogu formalnego. Nie przewiduję złożenia mandatu poselskiego, gdybym został wybrany - dodał.

Z kolei Joanna Lichocka oceniła, że w ostatnich latach sytuacja w mediach publicznych była nie do zniesienia. Standardy dziennikarskie, pozycja dziennikarzy, jakość informacji, publicystyki, dokumentu, która docierała do Polaków za pośrednictwem mediów publicznych, była na kompromitującym poziomie - stwierdziła.

Dodała, że 15 lat temu nie było możliwe, aby wiadomości czy programu publicystyczne były od początku do końca zbudowane na kłamstwie, bez drugiej strony. Uważam, że musimy odbudować dziennikarstwo; uważam, że musimy przywrócić standardy w mediach publicznych - zaznaczyła.

Lichocka wyraziła też nadzieję, że dzięki RMN po latach destrukcji mediów będzie możliwość, ponad podziałami politycznymi, odbudować media publiczne, które będą służyć Polakom.

Janusz Kijowski i Juliusz Braun - kandydatami PO do Rady Mediów Narodowych

Janusz Kijowski i Juliusz Braun to kandydaci PO do Rady Mediów Narodowych - poinformował w środę rzecznik Platformy Jan Grabiec. Jak podkreślił, kandydaci PO nie są bezpośrednio zaangażowani w aktywność polityczną.

Zarząd PO zdecydował o wskazaniu prezydentowi kandydatów do Rady Mediów Narodowych, zostanie zgłoszony Janusz Kijowski i Juliusz Braun. Chcieliśmy, żeby to były osoby, które nie są bezpośrednio zaangażowane w aktywność polityczną, to eksperci ze świata mediów i świata kultury - powiedział Grabiec.

Grzegorz Podżorny i Marek Mnich - kandydatami Kukiz'15 do Rady Mediów Narodowych

Grzegorz Podżorny oraz Marek Mnich to kandydaci Kukiz'15 do Rady Mediów Narodowych - poinformowało w piątek PAP biuro prasowe Kukiz'15.

Media publiczne i społeczne stanowią obecnie filar przekazu informacji, dlatego ważne jest, aby obywatel otrzymywał rzetelne i obiektywne wiadomości z zakresu funkcjonowania państwa i społeczeństwa jak również traktujące równo uczestników debaty publicznej - podkreślono w komunikacie biura prasowego Kukiz'15, przesłanym w piątek PAP.

Jak podano w komunikacie, Mnich pełnił m.in. funkcję rzecznika prasowego w NSZZ Solidarność–80. Był odpowiedzialny za kontakty z mediami publicznymi, społecznościowymi i komercyjnymi. Jako przedstawiciel związku z racji obcowania z różnymi środowiskami, należącymi do NSZZ Solidarność–80, rozumie oczekiwania społeczne wobec mediów publicznych w Polsce – czytamy w uzasadnieniu wniosku.

Drugim kandydatem, którego klub Kukiz ’15 rekomenduje na reprezentanta w Radzie Mediów Narodowych, jest Grzegorz Podżorny.

Podżorny - jak napisano komunikacie - jest magistrem politologii; przez wiele lat pracował jako dziennikarz m.in. w PAP i Radiu Zet. Po niemal dekadzie pracy w samym radiu został zatrudniony w Biurze Prasowym Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność, gdzie miał za zadanie stworzenie i rozbudowę internetowych kanałów informacyjnych związku oraz redagowanie tygodnika Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność - czytamy w komunikacie.

Równolegle - dodano - kierował pracą Biura Prasowego ZR. Od końca 2014 roku kieruje Biurem Komunikacji Społecznej i Rozwoju Związku w Zarządzie Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność. Jest członkiem NSZZ Solidarność.

Ustawa o Radzie Mediów Narodowych weszła w życie na początku lipca br. Pięcioosobowa Rada, której kadencja ma trwać sześć lat, ma powoływać i odwoływać zarządy i rady nadzorcze TVP, Polskiego Radia i PAP. Ustawa - od momentu powołania RMN - znosi podległość władz TVP i PR wobec ministra skarbu, co wprowadziła tzw. mała nowela medialna z grudnia 2015 r.