Dlaczego Czajkowski powiadomił śledczych? – (według niego-red.) mogło dojść do przestępstwa poświadczenia nieprawdy, co ma związek z nieterminowością złożenia przez Kurskiego dokumentów w konkursie na szefa TVP – informuje "Rzeczpospolita".

Były rywal Kurskiego podejrzewa, że ten dostarczył swoje dokumenty po wskazanym w regulaminie czasie, chodzi o kilkunastominutowe spóźnienie.

Jednak Rada Mediów Narodowych nie miała takich wątpliwości. – Dostaliśmy informację z biura podawczego, że wszystko odbyło się zgodnie z terminem – mówi gazecie Krzysztof Czabański, szef rady.

Czajkowski uważa, że sprawę wyjaśniłoby udostępnienie nagrań z monitoringu, ukazujące składanie przez Kurskiego dokumentów. Z takim wnioskiem wystąpił już poseł PO, Krzysztof Brejza. Kancelaria Sejmu odmówiła udostępnienia nagrań z biura podawczego portalowi oko.press.pl. Dziennikarze zaskarżyli tę decyzję do sądu.

Joanna Lichocka, członkini rady i posłanka PiS, uważa, że konkurs na prezesa TVP był jednym z "najbardziej przezroczystych w ostatnich latach".