List odczytał w sobotę w Toruniu na obchodach 25-lecia powstania Radia Maryja, minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak.

"Dla wielu środowisk oraz sił politycznych osiągnięcia ojca dyrektora (Tadeusza Rydzyka) są solą w oku, przeciwnicy z zawiścią grzmią na alarm 'imperium Rydzyka', a ja na to powiadam, to wspaniałe dzieło ad maiorem Dei gloriam (na większą chwałę Bożą)" - napisał Kaczyński. Ocenił, że dzieła ojca dyrektora tworzą "ogromną przestrzeń czynienia i oddziaływania dobra".

Jak dodał, dzieła ojca dyrektora pomagają zwalczać przeciwności losu, umocnić się w wierze i odkryć nowe wymiary życia duchowego w modlitewnej wspólnocie.

Zdaniem prezesa PiS, inicjatywy medialne ojca Rydzyka "odebrały monopol mediom głównego nurtu i wniosły do polskich domów powiew wiarygodnej informacji i niezakłamanej publicystyki".

"25 lat, całe ćwierć wieku, to już tyle czasu, dzięki opatrzności, możemy słuchać audycji z Torunia. Radio Maryja jest dziełem opatrzności, ale opatrzność działa poprzez ludzi, wybiera ich, by jako narzędzia Boże realizowali nakreślony przez Najwyższego plan. Opatrzność ofiarowała nam, Kościołowi polskiemu, naszej ojczyźnie osobę skromnego redemptorysty i niezwykłego człowieka - człowieka wielkiej wiary i wielkich talentów" - napisał Kaczyński.

Jak ocenił, "to wprost niebywałe, że do tego wszystkiego mógł doprowadzić jeden człowiek".

"Chciałbym wspomnieć o wszystkich zasługach ojca dyrektora, ale obawiam się, że gdybym zaczął je wymieniać, to nie wiem, kiedy bym skończył, tak długa jest ta lista" - zaznaczył.

"Ileż trzeba było mieć śmiałości, wyobraźni, jasności myśli, nieugiętej woli, hartu ducha, wreszcie ogromu sił witalnych, by te wszystkie elementy, składające się na to jedno, wielkie, zbożne dzieło, przeprowadzać od fazy narodzenia się pomysłu, przez stadium realizacji, po etap zaawansowanego rozwoju, ileż przy tym trzeba było znieść oszczerczych ciosów, oskarżeń, pomówień i podejrzeń" - napisał prezes PiS.