W środę Rada Mediów Narodowych kontynuowała przesłuchania finalistów konkursu na nowego prezesa PR; przesłuchano dwóch z sześciu kandydatów, którzy zakwalifikowali się do trzeciego, ostatniego etapu tego konkursu.

Pojawiły się bardzo ciekawe propozycje, koncepcje, oceny różnych kandydatów i myślę, że to jest świetny materiał dla przyszłych władz Polskiego Radia, niezależnie od tego, kto będzie prezesem tej instytucji - powiedział przewodniczący RMN Krzysztof Czabański po zakończeniu środowych przesłuchań.

Jak dodał rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 16 lutego. - Chcemy dać sobie czas, aby się zastanowić nad kandydaturami, jeszcze raz przestudiować różne materiały złożone przez nich - wyjaśnił Czabański.

Pierwszą kandydatką, która była w środę przesłuchiwana przez Radę była Marzanna Stychlerz-Kłucińska, która podkreśliła, że przez lata pracy w mediach prywatnych zdobyła "cenne doświadczenie", jeśli chodzi o skuteczną walkę o widza. W jej ocenie obecnie nadawca publiczny, jeśli chodzi o Polskie Radio przegrał z "komercją".

Pierwszym, najważniejszym zadaniem, według mnie, jest pozyskanie młodego słuchacz - zaznaczyła. Jak dodała, chodzi jej o osoby w wieku 25-40 lat.

Zapowiedziała, że dokonałaby sprofilowania poszczególnych anten radiowych, Program I PR przeprofilowałaby na młodzież. - Dwójkę zrobiłabym stricte misyjnym programem bez reklam. Ona jest już sprofilowana, ale poszerzyłabym repertuar - wskazała Stychlerz-Kłucińska.

Natomiast z Czwórki zrobiłabym absolutnie komercyjną stację; sprofilowałabym muzykę i krótkie informacje - dodała.

Stychlerz-Kłucińska chciałaby też przeprowadzić audyt wśród dziennikarzy radiowych "kto czym się zajmuje". - Kto, co chciałby zrobić przy sprofilowaniu takim jakie zasygnalizowałam - dodała.

Jak podkreśliła, gdyby została prezesem Polskiego Radia starałaby się też uspokoić obecną sytuacje w radiu. - Z doświadczenia wiem, że jeśli jest nerwowa atmosfera, to nie ma mowy o twórczości - zauważyła. -Chciałabym też w ciągu pół roku przygotować koncepcję portalu PR" - zadeklarowała kandydatka.

Z kolei Tomasz Wybranowski tłumaczył podczas swojego wystąpienia, że Polskie Radio jest dla niego "magicznym miejscem, które powinno wskazywać standardy innym, komercyjnym mediom". Jak dodał, chodzi mu przede wszystkim o polszczyznę, czy polską muzykę. - Polska muzyka powinna być prezentowana przynajmniej w stopniu 50 proc. - stwierdził.

Kandydat na nowego szefa PR dziwił się, że instytucja ta nie wykorzystuje niszy jaką jest sprzedaż płyt.

Zapowiedział, że pierwszą sprawą po objęciu stanowiska szefa Polskiego Radia byłoby "pewne poukładanie kwestii wewnątrz PR", m.in. procesów decyzyjnych. - Uważam, że często pracownicy PR, znakomici fachowcy nie wiedzą co mają w nim robić - wskazał.

Po drugie, nawał różnego typu rozporządzeń, przepisów, okólników opóźnia to, co jest najważniejsze, czyli proces decyzyjny - dodał Wybranowski. Ocenił też, że wszystkie działy PR powinny ze sobą współpracować.

Kolejną kwestią, którą próbowałby poprawić to przejrzystość przekazu. - Uspokojenie anten pod kątem przejrzystości przekazu, tego co się dzieje u nas w Polsce. Lekkiego zatrzymania się w kwestii, przede wszystkim informowania o wydarzeniu, ale z kontekstem, interpretacją i nawiązaniem, tak aby słuchacz miał w Polskim Radiu bazę i ostoję tego, co dzieje się nie tylko w Polsce, ale w Europie i świecie - zaznaczył.

Wybranowski wskazywał też na kwestię infrastruktury nadawczej. - Nie wyobrażam sobie, aby niezależne radio publiczne było zakładnikiem prywatnych firm, które mają w swoich zasobach całą infrastrukturę nadawczą - podkreślił. Jak dodał, z podobnymi standardami spotkał się tylko w Afryce.

We wtorek RMN przesłuchała czterech innych kandydatów do fotela prezesa Polskiego Radia. Byli to: Henryk Cichecki, Jacek Sobala, obecna prezes Polskiego Radia Barbara Stanisławczyk-Żyła oraz Mariusz Staniszewski.

Podczas przesłuchania wskazywali oni, że Polskie Radio musi wyznaczać standardy, m.in. poprzez poprawienie jakości programów oraz rozwijanie nowych kanałów dotarcia do słuchaczy.

Rada Mediów Narodowych została powołana na mocy ustawy, która weszła w życie na początku lipca ub.r. Do ustawowych zadań pięcioosobowej RMN należy m.in. powoływanie i odwoływanie zarządów i rad nadzorczych TVP, Polskiego Radia oraz PAP. Pod koniec sierpnia ub.r. RMN rozpisała konkurs na prezesa TVP. Rozstrzygnięty został w połowie października - konkurs wygrał Jacek Kurski, piastujący już stanowisko szefa TVP od 8 stycznia 2016 r.