Niskie wpływy z abonamentu radiowo-telewizyjnego, mniejsze wpływy z reklam, niedoszacowanie kosztów, odprawy dla byłego zarządu – to wszystko złożyło się na gigantyczny dług telewizji publicznej. 180 mln złotych straty w minionym roku spowodowało, że TVP zmuszona była sięgnąć po pieniądze, które mają pomóc odbić się od dna. Źródło: Se.pl

O tym, że TVP stara się o pożyczkę wiadomo było już na początku tego roku, nieoficjalnie mówiło się już wtedy o 800 mln zł. Teraz to już pewne. Jak podaje Se.pl, Telewizja Polska dostała takie pieniądze od Skarbu Państwa. "Proces jej udzielania kontrolowało Ministerstwo Finansów oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego", dodaje Se.pl.

Umowa miała zostać podpisana 21 lipca, a Ministerstwo Finansów już potwierdziło Se.pl, że uruchomiło środki z Funduszu Reprywatyzacji. Podmiotem odpowiedzialnym za umowę jest Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (Departament Skarbu Państwa). 

Pożyczka udzielana jest na warunkach rynkowych, przeprowadzano test prywatnego inwestora, tj. sprawdzono jaki byłby koszt pożyczki na rynku (koszt udzielonej przez Skarb Państwa pożyczki nie może być niższy niż oferowałby rynek). Pieniądze mają być wypłacane w transzach, wraz z realizacją konkretnych zadań i mają zostać przeznaczone na wydatki programowe, rozwojowe, technologiczne, związane z promocją telewizji w kanałach online. Źródło: Se.pl