Wspominali go redakcyjni koledzy i przyjaciele - Monika Olejnik, Tomasz Sianecki, Artur Andrus, i Marek Przybylik.

Jeśli miałbym pomyśleć o dziennikarzu, który miałby zapowiedzieć koniec świata, to powinien być to Grzegorz. On by to zrobił spokojnie, rzeczowo, od początku do końca i jeszcze by się odwrócił. Tak sobie to wyobrażam - mówi Jerzy Owsiak, szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Ceniłem go za filozoficzne podejście do świata, które jest coraz rzadszym zjawiskiem - powiedział Andrzej Mleczko, rysownik. - Słuchał. Nie wcinał się w rozmowę, nie przerywał, nie przeszkadzał - dodał.

Grzegorz Miecugow był prowadzącym "Szkoło kontaktowe" w TVN24, a także byłym pracownikiem radiowej Trójki i TVP. Zmarł w sobotę po południu w wieku 61 lat. Od kilku lat walczył z chorobą nowotworową.

"Współtworzył pionierską na polskim rynku medialnym stację informacyjną - TVN24, której pozostał wierny do końca. Początkowo był szefem zespołu wydawców, ostatnio - dyrektorem działu publicystyki TVN24" - czytamy w komunikacie TVN24.

Miecugow rozpoczynał swoją karierę medialną w programie III Polskiego Radia, gdzie prowadził audycję "Zapraszamy do Trójki". Następnie związał się z telewizją TVP, gdzie był m.in. prezenterem i wydawcą "Wiadomości"; później współtworzył TVN (od 1997 r.) i jeden z jego sztandarowych programów - "Fakty". Początkowo prowadził jego weekendowe wydania. Od 2005 r. był jednym z gospodarzy "Szkła kontaktowego" w TVN24. W tej samej telewizji prowadził wywiady w programie "Inny Punkt Widzenia".

Miecugow prowadził też pierwszą serię popularnego reality show "Big Brother", którego finał oglądało ponad dziewięć milionów widzów.

Miecugow ukończył studia na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Deklarował z humorem, że nigdy nie chciał być dziennikarzem, a fakt podjęcia tego zawodu był dziełem przypadku. Miecugow przez ostatnie kilkanaście lat uczył dziennikarstwa - na stałe związał się z Collegium Civitas.