- Rada nie ocenia stacji komercyjnych. Jako dziennikarz z 50-letnim stażem mogę powiedzieć, że jest bardzo dużo propagandy w TVN. Jednak to nie może stanowić przyzwolenia dla innych stacji, żeby łamały standardy – mówi Krzysztof Czabański, przewodniczący Rady Mediów Narodowych w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Najmocniej dostaje się Monice Olejnik, która – jak punktuje – "narzuciła w Polsce sposób prowadzenia programu, w którym dziennikarz nie chce dowiedzieć się niczego od swojego rozmówcy, tylko przedstawić swój punkt widzenia. Na szczęście nie jest to szkoła jedyna". – Redaktor Olejnik jako nauczycielki bym nie polecał –  zastrzega.

"TVP powinna być wzorem dla innych mediów"

Zdaniem Krzysztofa Czabańskiego to "TVP powinna być wzorem dla innych mediów", a "Jacek Kurski ma obowiązek robić dobrą telewizję publiczną, a nie porównywać się do stacji komercyjnych”.

Przewodniczący RMN przekonuje też, że już teraz "media publiczne odzwierciedlają poglądy dominujące w społeczeństwie polskim, co zresztą potwierdzają sondaże poparcia dla partii politycznych, premiera i prezydenta". - To obywatele krytykują opozycję za to, że nie ma nic do zaproponowania – dodaje.

Jak mówi, jednym z plusów TVP jest też wprowadzanie do narracji publicznej środowisk dotychczas pomijanych.

- Co najmniej 1/3 społeczeństwa przez lata była pozbawiona głosu w mediach publicznych, co szczęśliwie się zmieniło. I zmieniło się nie tylko w TVP, ale także w Polskim Radiu i w Polskiej Agencji Prasowej. Bo to są właśnie media publiczne i nimi zajmuje się Rada Mediów Narodowych. A nie samą telewizją – mówi.

Dopytywany wprost, czy Telewizja Publiczna nie stała już tubą propagandową, tłumaczy: - TVP reaguje na sondaże, które odzwierciedlają zadowolenie z obecnych rządów. I pokazuje to, że rząd realizuje zapowiedzi PiS w kampanii wyborczej, a to niewątpliwie novum w polskiej polityce.