Obraźliwa wypowiedź Wojciecha Cejrowskiego pojawiła się w czwartkowym wydaniu programu "Minęła dwudziesta". Na pytanie o nową przewodniczącą partii Nowoczesna - Katarzynę Lubnauer, Cejrowski stwierdził, że partia ta jest marginalna.

Jest zbudowana na nienawiści do wszystkiego co się rusza. Nowy przywódca tej partii: nawet powiem panu szczerze, nie bardzo wiadomo, czy chłop, czy baba – powiedział. Gospodarz programu, czyli Michał Rachoń próbował protestować przed "obrażaniem pań", ale Cejrowski brnął dalej. – Nie obrażam nikogo: nie wiadomo, czy chłop, czy baba intelektualnie. Czy to będzie przywódca taki, który jak kobieta będzie koncyliacyjnie do wszystkiego podchodził, czy to będzie piącha – mówił.

Sama Lubnauer nie chciała komentować słów, które uznała za chamskie. Oburzeni byli natomiast inni publicyści i internauci. Jak zauważa Gazeta.pl w obronie posłanki stanęła także była szefowa "Wiadomości" Marzena Paczuska. "Protestuję! Lubnauer nie jest "przewrażliwiona". Tekst Cejrowskiego był nie fair" - stwierdziła na Twitterze. Po czym w jednym z kolejnych wpisów dodała: "Najpierw cię obrażają, lekceważą, obrabiają za plecami, a kiedy protestujesz - dostajesz przymiotnikiem: arogancka, przewrażliwiona, histeryczna".