"Państwo Tuska oddało 35 mln złotych gangsterom", "Obrońcy pedofilów i alimenciarzy twarzami oporu przeciwko reformie sądownictwa", "Agresja i chamstwo – tyle zapamiętamy z dzisiejszej manifestacji przed Sejmem" – to tylko niektóre przykłady "pasków" jakie pojawiały się na antenie stacji TVP Info.

Choć tożsamość ich autorek jest przez TVP pilnie strzeżona, dziennikarzom "GW" udało się poznać ich tożsamość. "Paskowych" jest dziesięć. Nie są znanymi osobami, ale gazeta podaje ich imiona. To dwie Anny, dwie Sylwie, Agnieszka, Karolina, Kalina i Jolanta. Ta ostatnia jest autorką powieści "Wszystkie świństwa świata". Mokrzyńska, bo tak brzmi jej nazwisko, pracuje w TVP od pięciu lat. Napisana przez nią książka to połączenie "50 twarzy Greya" i "Bridget Jones", która dotyczy mediów. Bohaterką jest dziewczyna, która pisze paski informacyjne w jeden ze stacji telewizyjnych i wdaje się w romans z żonatym prezenterem Aleksandrem.

Pozostałe autorki pasków to młode dziennikarki, które pracowały w komercyjnych portalach informacyjnych oraz telewizjach. Jedna z nich jest absolwentką szkoły ojca Rydzyka. Za dyżury, na których tworzą "paski grozy", dostają ok. 300 złotych. Stanowiskiem ich pracy jest reżyserka na placu Powstańców w Warszawie, gdzie mieści się TVP Info. Jak pisze "GW" stale odbierają telefony instrukcjami co ma być na „pasku”. Oprócz szefa anteny Grzegorza Pawelczyka, zdarza się, że dzwoni do nich sam prezes Jacek Kurski.