Z reklam telewizja uzyskała 799 mln zł, najmniej w swojej historii. Jeszcze rok wcześniej spółka miała z tego źródła 872 mln zł, a w 2015 r. - 922 mln zł. Z kolei regularne wpływy abonamentowe - tj. pochodzące z bieżących wpłat obywateli – spadły w ub.r. do 355 mln zł, podczas gdy w 2016 r. wynosiły 366 mln zł, a w 2015 r. - 404 mln zł. Zysk udało się wygenerować dzięki temu, że budżet państwa przekazał TVP w ub.r. prawie 267 mln zł tytułem rekompensaty za osoby ustawowo zwolnione z płacenia na media.

W tym roku środków z państwowej kasy będzie jeszcze więcej – 593,5 mln zł. To jednak nie wystarczy, żeby Telewizja Polska wyszła na plus. Jak poinformował w poniedziałek Juliusz Braun, członek Rady Mediów Narodowych, TVP zawiadomiła RMN, że na 2018 r. planuje ponad 100 mln zł straty. Telewizja uzasadnia to m.in. kosztownymi imprezami sportowymi - mówi Braun. Chodzi głównie o rozpoczynający się w czerwcu mundial w Rosji.

Spadek przychodów nie zniechęcił zarządu telewizji do podniesienia wynagrodzeń, choć nie wszystkie grupy zawodowe skorzystały na tym w równym zakresie. Na podstawie sprawozdania przekazanego Radzie Mediów Narodowych przez zarząd telewizji Juliusz Braun podał, że największe podwyżki płac dostali w ub.r. dyrektorzy i wicedyrektorzy. Ich średnie wynagrodzenie brutto wzrosło o 1260 zł - do 19 966 zł. Coraz lepiej powodziło się też w telewizji doradcom: dostali 970 zł podwyżki i w efekcie średnia płaca na tym stanowisku przekroczyła 20 tys. zł. Cztery razy mniej - 5270 zł - zarabiają za to pracownicy działu emisji. Ich podwyżka była symboliczna: średnio 42 zł.

W sumie koszty wynagrodzeń w telewizji wzrosły - i to mimo spadku zatrudnienia o 203 osoby. Na 31 grudnia 2017 r. etaty w TVP miało 2657 osób, przy czym w ciągu ub.r. TVP rozstała się z 437 ludźmi, a przyjęła 234 nowych pracowników. Ogólne koszty funkcjonowania TVP w ub.r. były o 7 proc. wyższe od tych, jakie spółka zanotowała w 2015 r. (w pierwszym półroczu 2015 r. Braun był prezesem TVP). Nadawca publiczny ma też spore zobowiązania. Łącznie wynoszą 860 mln zł, z czego 140 mln zł dotyczy wyemitowanych przez TVP obligacji, a 350 mln zł to pula, jaką telewizja wykorzystała z przyznanych jej 800 mln zł kredytu z Funduszu Reprywatyzacji.

Te kwoty nie obciążają wyniku finansowego TVP za ub.r., ale trzeba je będzie zwrócić w kolejnych latach. Według Brauna w br.  zobowiązania TVP mogą przekroczyć 1 mld zł. Prezes Jacek Kurski przekonywał nas na posiedzeniu, że sytuacja TVP jest znakomita i odbudowuje się jej oferta programowa. Tylko że widzowie są innego zdania - podsumował Braun, wskazując na spadające wyniki oglądalności telewizji publicznej.