Wszystko zaczęło się w momencie, gdy jeden z internautów opublikował na Twitterze ewidentnie zmanipulowane, pocięte nagranie wideo, na którym prowadzący program "Śniadanie mistrzów" Marcin Meller wypowiada słowa: Olać tych ich Żołnierzy Wyklętych i wszystkie duchy przeszłości i na przykład budować na 1989 r. i nie przejmując się, że tamci mówią, że zdrada.

Były rzecznik Ministerstwa Sportu Bartosz Zbroja szybko zauważył manipulację. "Oglądałem na żywo. To wycięty z kontekstu fragment. Całość dotyczy pomysłu jak się ustawić z narracją do elektoratu anty PiS. To jeden z pomysłów" - napisał.

Innego zdania był jednak Dominik Tarczyński, który w odpowiedzi na filmik posunął się nawet do ataku na... matkę dziennikarza.

"Olać to mogę twoją matkę. Za ubeckie tortury, wyrywanie paznokci i zębów, przelaną krew i odwagę należy im się pokłon na kolanach!" - napisał poseł PiS.

Chamski komentarz Tarczyńskiego spotkał się z ogólną dezaprobatą. Zaprotestowali nawet publicyści sympatyzujący z PiS.

"Wypowiedź Dominika Tarczyńskiego jest skandaliczna i nie do usprawiedliwienia. Pisałem już, że ten jeden z nielicznych posłów PiS władających angielskim na tyle swobodnie, by występować w BBC, sam siebie zniszczy swymi wypowiedziami. Właśnie się to dzieje" - napisał Piotr Semka z "Do Rzeczy".

W kolejnym tweecie nie omieszkał jednak uderzyć także w Mellera.

Tarczyński: Chciałbym, aby Meller i inni poczuli to, co ja i rodziny Wyklętych czujemy od dziesięcioleci.

Co zawiniły matki, co zawinili dziadkowie, żeby mówić, że można ich „olać”? Nie żyją, nie można ich nawet pochować, bo ich ciała nie zostały dotąd znalezione. Co oni zawinili?! Jeśli Marcin Meller poczuł się tym wpisem dotknięty, odczuwa właśnie to, co poczuły rodziny Wyklętych, które słyszały jego wypowiedź - tłumaczył swoją wypowiedź Tarczyńskiw rozmowie z portalem wpolityce.pl.

Chciałbym, aby Meller i inni poczuli to, co ja i rodziny Wyklętych czujemy od dziesięcioleci. Chciałbym, żeby to poczuli i zastanowili się nad tym, co robią. Wyklęci to dla nich tylko jakieś słowo, a tak naprawdę Wyklęci to matki, to córki, to ludzie, którzy byli mordowani -dodał poseł PiS. Jeżeli przez dziesięciolecia słyszę, że mój dziadek był bandytą, że można go olać, a to dotyczy także mojej matki, która była niszczona, postanowiłem dać im próbkę tego uczucia na Twitterze. Żeby poczuli dokładnie to samo, co rodziny Wyklętych, abstrahując już od tego, że p. Meller jest wnukiem agenta Informacji Wojskowej, a ja wnukiem bohatera - stwierdził.

Nie będziemy nadstawiać policzka aż będzie puchł. Są granice, a Meller je przekroczył - podsumował.

Na słowa posła PiS zareagował aktor, który odgrywał jego rolę w "Uchu Prezesa". "Dziś bym tego nie powtórzył" - napisał na "Facebooku" Grzegorz Małecki. Pan nie zasługuje na parodiowanie. Nie zasługuje Pan też na "wieczną pogardę", którą nas pan straszy na twitterze. Pan nie zasługuje nawet na to, by Pana olać. Pan zasługuje na wieczne zapomnienie" - napisał