Oto treść zasądzonych przeprosin:

Wyrażamy ubolewanie z powodu naruszenia dóbr osobistych Pani Joanny Szczepkowskiej w wyemitowanym przez stację TVN24 dnia 26 marca 2013 r. programie "Tak jest" oraz wyemitowanym dnia 27 marca 2013 r. reportażu "Spór o gejowskie lobby w teatrze", poprzez przypisywanie Pani Joannie Szczepkowskiej wypowiedzi i poglądów homofobicznych, których nigdy nie wygłosiła ani nie napisała. Przepraszamy tym samym za bezprawne naruszenie dobrego imienia oraz godności osobistej Pani Joanny Szczepkowskiej. Zarząd TVN S.A.".

Joanna Szczepkowska pozwała TVN za krytyczną audycję na temat jej felietonu "Homodzieciństwo" na portalu e-teatr. Autorka w tekście wypowiedziała się pozytywnie o gejach, w towarzystwie których spędzała lata młodości, ale zarazem napisała, że w teatrze "dyktat środowisk homoseksualnych musi się spotykać z odporem, tak jak pary gejowskie muszą się doczekać praw małżeńskich". Tego samego dnia wieczorem w programie TVN24 "Tak jest" Andrzej Morozowski określił słowa aktorki jako generujące poglądy podobne do tych, że "Żydzi są winni Holokaustu".

W 2015 r. sąd okręgowy nakazał stacji opublikowanie przeprosin z powodu naruszenia dóbr osobistych aktorki poprzez przypisywanie jej poglądów homofobicznych i zasądził 150 tys. zł grzywny na rzecz PCK. Jednak w czerwcu 2016 r. sąd apelacyjny oddalił żądanie aktorki, przyznając rację adwokatom TVN, utrzymującym, że osoby wyrażający swoje poglądy publicznie muszą się liczyć się z krytyką.

Sąd Najwyższy nakazał powtórzenie procesu i właśnie zapadł prawomocny wyrok w tej sprawie. – Wyrok stanowi kamień milowy w dyskusji o granicach swobody wypowiedzi i wolności prasy. Sąd potwierdził, że osoby biorące udział w debacie publicznej muszą liczyć się nawet z bardzo ostrą krytyką, to krytyka taka musi opierać się na prawdzie – komentuje w rozmowie z "Rzeczpospolitą" prawnik aktorki, mec. Jakub Sewerynik.