Wszystko zaczęło się od niewinnego satelity geostacjonarnego DSP 23, którego zdaniem jest śledzenie, czy w którymś z zakątków Ziemi nie odpala się rakiet dalekiego zasięgu albo nie przeprowadza prób nuklearnych. DSP został wystrzelony na orbitę w listopadzie 2007 roku. Dwanaście miesięcy później przestał działać.

Departament Obrony przyznał właśnie, że do jego zbadania wykorzystano dwie mikrosatelity Mitex, wystrzelone w 2006 roku. Ich start owiany był mgłą tajemnicy - oświadczono jedynie, że mają one przetestować zestaw nowych technologii wynalezionych przez DARPA (Defence Advanced Research Projects Agency).

Teraz wiadomo już, że satelity te są w stanie śledzić inne obiekty krążące wokół Ziemi. A być może również je zaatakować. Takie obawy wyraża Theresa Hitchens, nowomianowany dyrektor oenzetowskiego Institute for Disarmament Research. - Myślę, że inne kraje, zwłaszcza Chiny, uznają zachowanie Stanów Zjednoczonych w tej sprawie za hipokryzję - mówi Hitchens - zwłaszcza że to Stany wielokrotnie oskarżały Państwo Środka o ukrywanie informacji na temat własnego programu kosmicznego i jego celów.

Jednym z celów projektu Mitex było zminimalizowanie wagi satelit. Ostatecznie oba wystrzelone obiekty ważyły tylko 225 kilogramów.