Oparta na analizie komputerowej metoda, w skrócie nazywana "Tara", została opracowana przez Aidena Gregga, psychologa z Univeristy of Southampton. Opisano ją na łamach "The Times of London". Test Tarą wymaga od "inwigilowanych" pisemnego odpowiadania na pytania na komputerze. Po zakończeniu sesji komputer sprawdza, ile czasu poświęcano poszczególnym odpowiedziom.

Eksperyment Gregga wykazał, że w 85 proc. przypadków kłamiący ochotnicy odpowiadali wolniej niż ci, którzy mówili prawdę. Udzielenie zgodnej z prawdą odpowiedzi zabierało uczestnikom badania średnio 1,2 sekundy. W przypadku tych zeznających fałszywie, odpowiedź trwała 1,8 sekundy, a więc o 30 procent dłużej.

Zdaniem Gregga, wielu zawodowych kłamców czy przestępców dobrze zna używane obecnie metody wykrywania fałszu i potrafi wyprowadzić w pole przesłuchującego. "Nawykowi kłamcy wiedzą, że przy kłamaniu unikamy wzroku drugiej osoby, dlatego pamiętają, by patrzeć rozmówcy w oczy" - wyjaśnia.