Problemy z łazikiem pojawiły się w niedzielę 25 stycznia. Z niewiadomych przyczyn robot nie wykonał przewidzianych na ten dzień instrukcji nie przemieścił się zgodnie z tym, jak zaplanowali to naukowcy. Spirit doznał także chwilowej amnezji i nie był w stanie zapisywać bieżących czynności w swojej pamięci. Ponadto, gdy naukowcy polecili mu odnalezienie na niebie Słońca, co pozwoliłoby robotowi na określenie swojej pozycji, ten przesłał wiadomość, że nie widzi gwiazdy.

W połowie tygodnia naukowcy zdecydowali się na przeprowadzenie testów diagnostycznych, jednak nie wykazały one żadnych uszkodzeń ani usterek w systemie komputerowym łazika. Stwierdzono jedynie drobne problemy z akcelerometrami, pomagającymi łazikowi w orientacji w terenie.

- Póki co nadal nie wiemy, czy zaistniałe problemy były czymś jednorazowym, czy zostały wywołane rozbłyskiem promieniowania kosmicznego, czy też są oznaką starzenia się łazika - mówi John Callas , szef projektu Spirit a z Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie - Oczywiście, cały czas jesteśmy czujni i będziemy mieć na niego oko, ale w tej chwili Spirit robi to, co trzeba.

W styczniu łazik Spirit świętował piąty rok swojej obecności na Marsie. Pierwotnie jego ekspedycja miała trwać jedynie 90 dni.

Więcej informacji o wyprawie łazików Spirit i Opportunity tutaj.