Zgodnie z pierwotnym planem wyprawa promu Discovery miała się rozpocząć 12 lutego. Celem wyprawy było dostarczenie ostatniego zestawu paneli słonecznych, które mają produkować energię elektryczną na potrzeby Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS. W misji miało uczestniczyć siedmiu astronautów.

Jednak zgodnie z najnowszą decyzją Discovery poleci nie wcześniej niż 19 lutego. Co najmniej kilkudniowe opóźnienie jest spowodowane inspekcją stanu technicznego zbiorników, w których zgromadzony jest ciekły wodór, czyli paliwo napędzające prom.

- By silniki główne działały prawidłowo, zbiorniki muszą być hermetyczne - mówi kierownik projektu wyprawy John Shannon.

Podczas ostatniej misji wahadłowca, która odbyła się w listopadzie ubiegłego roku, podczas startu doszło do oderwania się kawałka zaworu zbiornika. Choć nie spowodowało to najmniejszego zagrożenia dla stanu promu ani jego załogi, NASA chce zbadać sprawę , by zapobiec ewentualnie poważniejszym usterkom.

Ten rok jest ostatnim pełnym rokiem użytkowania wahadłowców. promy NASA mają przejść na emeryturę w czerwcu 2010 r.

Do tego czasu ma zostać ukończona budowa stacji kosmicznej ISS.